19 czerwca 2012

O tym jak Rodzynka na pilniku (pseudo)szklanym się przejechała...

Hej :)
Jak można wnioskować po tytule, to dzisiaj notka będzie z cyklu "bubel nad buble" ;)
Wolę Was ostrzec zanim tak jak ja, nierozważnie sięgniecie po pilnik, który nazwany jest szklanym, a okazuje się ... nawet nie pilnikiem ;)
Mowa dziś o pilniku firmy Infinity (?) zakupionym z drogerii Natura.


Jako, że mój poprzedni pilniczek szklany ze sklepu LNC Nails uległ wypadkowi i z jednoczęściowego zmienił się w dwuczęściowy, to postanowiłam dać szansę pilniczkowi z Natury.
Cena obu pilników jest prawie identyczna, więc sądziłam, że i jakościowo będą zbliżone.
No ale niestety zawiodłam się i pilnik Infinity wyląduje w koszu.
Po pierwsze i najważniejsze - ten pilnik prawie nie piłuje paznokci! Trzeba pół godziny z nim walczyć, zanim cokolwiek się spiłuje :/ Przy moich długaśnych paznokciach to była katorga.
Po drugie - górna warstwa w tempie ekspresowym się ściera... Pozostaje nam kawałek szkła. Życzę powodzenia przy piłowaniu paznokci szybą :/
Poniżej przedstawiam porównanie dwóch pilniczków: czarny Infinity i różowy złamany od LNC.

Jak widać czarny jest mocno sfatygowany, podczas gdy ten od LNC mimo iż długo mi służył, to jego powierzchnia jest nienaruszona.

Lojalnie ostrzegam - nie kupujcie tego badziewia z Natury, chyba, że chcecie wyrzucić w błoto 10zł. Ja tam już nawet na niego nie spojrzę, a te 10zł wolę lepiej zainwestować ;P

26 komentarzy:

  1. dzięks za radę, na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem wierna mojemu pilnikowi z Rossmanna i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie przyglądałam się pilniczkom w Rossie ;)

      Usuń
    2. Również byłam z niego zadowolona, póki na niego nie usiadłam :D Również zrobił się dwuczęściowy ;)

      Usuń
  3. Mi też ostatnio złamał się jeden, kupiłam drugi, całkiem podobny do tego bubla co pokazujesz, tyle że bez napisów i jest ok :) Dzięki za ostrzeżenie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam z natury hipoalergiczny z firmy annco i jest rewelacyjny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się za nim rozejrzeć :) Dzięki za info :)

      Usuń
  5. Ja ogólnie nie mam przekonania do szklanych pilników. Jak dla mnie za słabo piłują :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mój pierwszy piłował idealnie, nie mogę mu niczego zarzucić :)

      Usuń
  6. Polecam szklany pilniczek z Rossmanna. Mam go prawie 2 lata i piłuje idealne. Moja mama też się w nim zakochała. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś peeling szklany, ale kompletnie nie piłował, mogłam się nim pogłaskać... Chyba z Elite, choć nie dam sobie głowy uciąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :) A ja przeczytałam normalnie pilnik :D Gdybyś się nie poprawiła, to nawet bym nie zauważyła ;D

      Usuń
    2. ja też przeczytałam pilnik :D

      to mógł być Elite, wczoraj próbowałam nim opiłować paznokcie koleżance, skończyłam na kciukach, bo normalnie się nie dało, tylko się zgrzałam :D

      Usuń
  8. Ja kupiłam szklany pilnik polecony mi przez Wizażanki i był niezniszczalny... dopóki na nim nie usiadam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że ostrzegłaś ;] Choć szklanego pilnika nigdy nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tylko papierowych pilników używam i jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dopiero zakupilam szklany pilniczek z Avou i wydaje się być dobrym wyborem :)
    Słyszałam dużo dobrego o takich pilniczkach, szczególnie w przypadku moich paznokci bedących obrazem nędzy i rozpaczy, dlatego chcę walczyć z łamliwością i rozdwajaniem.
    Na przyszłość, będę wiedziała, że nie mam tego bubla kupować ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiecie jak się to sprawdza czy pilnik jest dobry? Patrzysz na bok - jeżeli gładka rękojeść będzie cieńsza niż cześć piłująca to znaczy, że powierzchnia ścierna jest naniesiona na szkło (źle) i się wytrze
    jak rękojeść jest grubsza niż powierzchnia ścierna to znaczy że w jakimś tam procesie uzyskano chropowatą powierzchnię (nie pamiętam jak) i jest to nadal to samo szkło a nie szkło + drobinki naniesione i będzie długo piłował.

    serio serio :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie to ja wiem, ale czasami ciężko jest to przez opakowanie sprawdzić :/ Tak też miałam w tym przypadku. Pilnik był w plastikowym etui i jeszcze zapakowany w coś_tam_nie_pamiętam_co ;)

      Usuń
  13. przerzuciłam się na laserowe- to mistrz nad mistrzami- nie do zdarcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laserowe? To chyba jakaś nowość, bo nie słyszałam o nich jeszcze :)

      Usuń
  14. Dobrze wiedziec i dobrze, ze ktos uprzedza ! ;)
    Pozdrawiam, Klaudia ;)
    Zapraszam na mojego bloga na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam już od dłuższego czasu szklany pilniczek od for your Beauty z Rossmanna i jestem z niego bardzo zadowolona. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji o nim i pozostawieniu komentarza :) http://cruel-opinion.blogspot.com/2013/07/pilnik-do-paznokci-for-your-beauty.html

    OdpowiedzUsuń