12 czerwca 2012

Moje trzy grosze o kontrowersyjnym podkładzie żelowym Rimmel Match Perfection.

Hej :)
Swego czasu w blogosferze szał robił podkład żelowy Rimmel. Najpierw zbierał same pozytywne recenzje, potem wysyp negatywnych, teraz trochę o nim ucichło.
Podkład kupiłam na początku marca, więc zdecydowanie mogę się już na jego temat wypowiedzieć :)

Jako bladolica osóbka wybrałam kolor najjaśniejszy, czyli 100 Ivory. Swoją drogą stałam przy testerach jakieś 10 minut i rozkminiałam czy to faktycznie kolor najlepszy dla mnie ;) Gdzieś się naczytałam, że to wcale nie jest najjaśniejszy odcień, ale według testera wyszło mi że jest.


Przyznaję, że jest to mój pierwszy podkład w słoiczku. Miałam mieszane uczucia względem niego, ale ostatecznie nie mogę narzekać na formę opakowania. Przynajmniej można wydobyć podkład do ostatniej kropelki, co często nie udaje się przy podkładach w tubkach.


Podkład jest zabezpieczony i od wieczka oddziela go plastikowa osłonka. Bardzo dobre i wygodne rozwiązanie.
Konsystencja ma być żelowa. Hmmm, inaczej widzę żel ;) Ten podkład jest w miarę lekki, dość mokry acz jak dla mnie nie żelowy. Nakłada się go wygodnie, o ile wcześniej dobrze nawilżymy twarz. Jak już wspominałam w notce o bazie pod makijaż Bell - oba kosmetyki doskonale ze sobą współpracują.


Kolor podkładu mimo iż najjaśniejszy, to w opakowaniu straszy i wydaje się dość ciemny. No nic, jak się nie nałoży na twarz, to się nie sprawdzi. Otóż po nałożeniu na twarz okazuje się, że podkład doskonale stapia się z twarzą i nie przyciemnia jej. Po dłuższym czasie na twarzy podkład nie ciemnieje, nie tworzy maski, nie robi się pomarańczowy. Czyli jest dobrze :)
Podkład daje matowe wykończenie, ładnie wyrównuje koloryt, pozwala ukryć drobne niedoskonałości.
Dla osób mających problemy ze świeceniem się skóry - wystarczy na podkład nałożyć odrobinę sypkiego pudru matującego i makijaż wytrzyma bez błysku wiele godzin.

Tak przedstawia się krycie na twarzy:

Trwałość... I tu mam problem. Czasami podkład znikał mi z twarzy po kilku godzinach i podczas demakijażu nie miałam już czego zmywać ;) Innym razem z kolei podkład trzymał się dzielnie przez cały dzień bez uszczerbku. Nie wiem z czego to wynika? Ale znalazłam na niego sposób i na bazie trzyma się bez zarzutów.
Ja się z tym podkładem polubiłam. Jest lekki, nie zatyka mi porów, nie robi na twarzy armagedonu.
Podkład o pojemności 18ml można zakupić w cenie ok 19-30 zł.
Używam go zamiennie z innymi podkładami i na razie mam go 3 miesiące. Może skuszę się na kolejny egzemplarz kiedy ten mi się skończy. Jakby nie patrzeć - u mnie się sprawdził.

23 komentarze:

  1. naczytałam się wielu recenzji i raz zawiodłam się na podkładzie Rimmel - Stay Matte :)

    OdpowiedzUsuń
  2. drobne niedoskonałości ładnie zakrył, ale ja po ostatnim niewypale boję się podkładów z Rimmela

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ten pokład brzydko wyglądał na twarzy... Robiła mi się maska:(
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wygląda. Ja osobiście jestem wierna Astorom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem dlaczego ale boje się go kupić, ta konsystencja mnie przeraża :D Wydaje mi się, że na mojej suchej skórze zrobi sie łuska po tym podkładzie i nie będę mogła go idealnie rozsmarować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na początku byłam z niego bardzo zadowolona, później troszkę mój zachwyt osłabł, a teraz stwierdzam, że to naprawdę dobry podkład, ale to też w dużej mierze zależy od dnia:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się z tym podkładem polubiłam, choć tak jak Ty uważam że jest dość kapryśny. Jednego dnia wygląda idealnie a następnego schodzi w plamach.
    Wg mnie to jest podkład do cery tłustej i mieszanej, bezlitośnie podkreśla suche skórki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się czaję na niego od dawna.;d Ale chyba się w końcu na niego skuszę.;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja go bardzo lubie chociaz po dluzszym czasie wydawalo mi sie, ze bardzo mi pogorszyl stan cery

    OdpowiedzUsuń
  10. ponoc paese robi fajne podklady, ktore nie kaprysza, a do tego sa tanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam, ale jakoś wydaje mi się taki żółtawy na twojej twarzy i szkoda, że nie zakrywa mocniej cieni pod oczami...

    OdpowiedzUsuń
  12. ponoć są dwie wersje tego podkładu - z małym drukiem nazwy ta gorsza, i z większym - lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale widząc zdjęcia wiem,że jest on raczej nie dla mnie. Ja potrzebuję mocno kryjącego podkładu, a ten słabo radzi sobie z kryciem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już mam swoich ulubieńców podkładowych póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam żadnego podkładu ;] Niemniej jednak dosyć fajnie kryje co dla mnie jest dużym plusem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam i bardzo lubię :). Ale teraz gdy jest ciepło, stał się dla mnie za ciężki i przerzuciłam się na kremy tonujące a tego używam tylko na większe wyjścia. A że mam go już na wykończeniu, to muszę kupić nowy. Mam nadzieję, ze trafię na dobrą cenę, bo widziałam już go nawet po około 36 zł! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. podkłady Rimmela mnie jakoś straszą. Boję się jakiegokolwiek kupić. Lubuję się w L'oreal'ach i maybelline'ach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Uzyłam go raz u koleżanki i niestety był dla mnie za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam go po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji, ale u mnie się nie sprawdził, jest za ciężki i cały czas czuję go na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. hmmm... kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Obecnie uzywam ten podkład i jestem z niego bardzo zadowolona :) Nie wiem czy nie jest to jeden z lepszych, ktore dotychczas miałam :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń