9 czerwca 2012

Matująco-wygładzająca baza pod makijaż Bell Perfect Skin.

Hej :)
Bazy pod makijaż są u mnie kosmetykiem do którego podchodzę z dużym dystansem.
Każda kolejna baza mnie rozczarowuje, więc utwierdzam się tylko w przekonaniu, że takie ustrojstwo nie jest mi niezbędne do życia ;) Czy i tak jest po spotkaniu z bazą Bell???

Opis producenta:
" Matująco-wygładzająca baza pod makijaż
Perfect Skin Professional Make-Up Base

Posiada właściwości wyrównujące powierzchnię skóry, wygładza drobne zmarszczki
i niedoskonałości cery.
Trwale matuje, zapobiega świeceniu się skóry i spływaniu makijażu.
Po zastosowaniu bazy skóra staje się aksamitnie gładka w dotyku. Baza ułatwia aplikację fluidu i przedłuża jego trwałość.
Zawiera mineralny filtr UVB.
Sposób aplikacji:
Niewielką ilość bazy delikatnie i równomiernie rozprowadzić palcami na całej twarzy. Odczekać chwilę, aż baza wyschnie, następnie wykonywać makijaż."



Opakowanie - jest to szklany słoiczek z plastikową zakrętką. Średnica otworu jest dość spora, ale przy długich paznokciach i tak nie daję rady wydobywać bazy opuszkami. Obrałam taktykę dłubania w bazie górną stroną paznokci ;)
Zapach - nie wyczuwam w tej bazie żadnego zapachu. Jest bezwonna i bardzo dobrze, bo po co do tego typu kosmetyku pchać jeszcze jakieś aromaty :)
Kolor - w słoiczku baza jest jasnofioletowa, taka delikatna rozbielona lila. Na twarzy nie widać tego koloru, baza dostosowuje się do skóry i tylko delikatnie ją rozświetla, minimalnie rozjaśnia. Buzia nie nabiera koloru fioletowego ;)


Konsystencja - baza jest jakby piankowa, to taki delikatny lekki krem-mus. Jest bardzo miękka, łatwo się ją nakłada na twarz. Nie jest problematyczna.
Wydajność - u mnie baza okazała się bardzo wydajna. Co prawda nie używam jej codziennie, bo nie widzę takiej potrzeby. Używam jej dość często od miesiąca i mam jeszcze połowę opakowania.
Działanie - baza ma być matująco-wygładzająca i udaje jej się to robić z twarzą :) Ale uwaga! Przy skórze suchej nie radzę zapominać o kremie pod bazę. Raz zapomniałam o kremie i miałam brzydko podkreślone suche skórki po kilku godzinach... Moja wina, wiem, ale warto o tym wspomnieć ;)
Szybko się wchłania o ile nie nałożymy zbyt grubej warstwy. Ułatwia nakładania podkładu na twarz, fluid ładnie się rozprowadza, nie tworzy smug. Skóra po nałożeniu bazy faktycznie jest wygładzona, rozjaśniona, przygotowana na podkład.
Baza nie zadziałała w negatywny sposób na moją cerę - nie zatkała mi porów, nie spowodowała wysypu niechcianych niespodzianek ;)
Trwałość - zaobserwowałam ciekawą zależność. Otóż wiele osób narzeka na to,że żelowy podkład Rimmel Match Perfection po kilku godzinach zwyczajnie znika z twarzy. Tak, u mnie też tak było. Ale ta baza pomaga utrzymać go w ryzach. Więc jeśli obraziłyście się na żelowy podkład Rimmel, to może warto go wypróbować z połączeniu z tą bazą?
Inne moje podkłady i bez bazy długo się trzymają na twarzy, więc nie zauważyłam, żeby jeszcze bardziej baza poprawiła ich trwałość.
Cena - za 12g produktu zapłacimy od 15 do 25zł w zależności od tego, gdzie go upolujemy ;)

Podsumowując - ciekawy produkt, ułatwia aplikację podkładu, poprawia trwałość niektórych podkładów, wygładza twarz. Jednym słowem - przyjemny.
Ale czy kosmetyk idealny? Hmmm, gdyby nie podkreślał suchych skórek to mógłby zostać moim ideałem. Niestety jestem roztargniona i czasami zapominam o kremie, a wtedy mam na twarzy Saharę...
Póki co jest to najlepsza baza spośród tych z którymi się spotkałam (Oriflame, Kobo).
Powiem tak - jeśli kiedyś zastanawiałyście się nad tą bazą to polecam po nią sięgnąć.

Skład dla zainteresowanych:
Cyctopentasiloxane, Isododecane, Isostearyl Isostearate, Talc, Dimethicone Crosspolymer, Cera Microcristallina, Isopropyl Palmitate, Disteaardimonium Hectorite, Copernicia Cerifera Cera, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Silica Dimethyl Silytate, Dimethiconol, Lanolin, Mica, Propylene Carbonate, Hydrate Silica, Dimethicone/Methicone Copolymer, Methylparaben, PEG-8, Aluminum Hydroxide, Propylparaben, Tocopherol, Silica, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid.

9 komentarzy:

  1. ooo jeszcze o niej nie słyszałam :)

    http://delancydame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bazy pod makijaż nie używam, ale ta mnie zainteresowała ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne ma opakowanie :) Ale ogolnie bazy ogolnie nie uzywam, bo nie maluje sie cieniami, tylko tusz, ale na wieksze wyjscia gdzie juz uzywam tej kolorówki, to przydałaby sie baza :) Dziekuje za recenzje - kupuje :D hihi
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt. Ostatnio zastanawiałam sie nad kupnem swojej pierwszej bazy. Masz może jakiś typ bazy jako duet, która sprawdza się na wrażliwej i suchej skórze twarzy? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciągle czaję się na jakąś bazę ale nie wiem, która by była odpowiednia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używałam bazy z Dax'a silikonowej. Chwaliłam sobie ją bardzo. Lecz od jakiegoś czasu w ogóle nie stosuję bazy. Wolę kupić ciut droższy dobry podkład niż zapychać buzię dodatkową warstwą z bazy. Z oczami mam to samo. Używam bazy pod cienie tylko i wyłącznie na duże wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma ciekawy kolor w opakowaniu :)
    Ale fajnie, że twarz rozświetla i nie pozostawia go :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro szybko się wchłania muszę koniecznie kupić ;) Nigdy nie widziałam tej bazy.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;)

    OdpowiedzUsuń