5 września 2013

Złoto-brązowy manicure taśmowy.

Zabaw z lakierami i taśmą klejącą ciąg dalszy. Na tyle byłam zadowolona efektem poprzedniego zdobienia taśmowego, że skusiłam się na drugie podejście. Tym razem postawiłam na kolorystykę bardziej stonowaną, jesienną. I po raz pierwszy zdobienie na prawej ręce udało mi się zdecydowanie bardziej niż na lewej. Szok.


Lakiery wykorzystane do zdobienia: 
- bazowy złoty Art de Lautrec new chrome nr 08
- brąz Sally Hansen Maximum growth nr 53 Real Royal
- bezbarwny top coat Essence gel-lock



Tak, wiem - tu nierówno, tam top rozmazał wzór, a jeszcze gdzie indziej brzydkie skórki. 
Przymknijcie proszę na to oko :)

16 komentarzy:

  1. łał! innych słów nie znajdę! :O
    u mnie każda próba taśmowego mani kończy się koszmarem - albo ściągam taśmę za wcześnie, jak jest jeszcze bardzo mokry lakier i się rozmazuje, albo za późno i zrywam warstwę spodnią ;x

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny efekt, muszę kiedyś spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny efekt, uwielbiam połączenie czerni i złota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze jakie piękne i eleganckie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne :) Już kiedyś pisałam :D Kiedyś muszę spróbować z tą taśmą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne;) widziałam już gdzieś takie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. e tam co tak skórki slicznie Ci to wyszło;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko hejterzy przejmują się niedoskonałościami. A ten mani jest idealny. Próbowałam taśmowego wielokolorowego i jestem bardzo zadowolona, bo u mnie umiejętności precyzyjnego nakładania kresek pędzelkiem graniczy z cudem, a tutaj można dać pole do popisu geometrii. Uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń