28 października 2011

Urządzamy domowe SPA.

Wodny salon piękności we własnej łazience? To doskonały pomysł na jesienny relaks i poprawienie urody. Zwłaszcza po ciężkim i wyczerpującym tygodniu.
 źródło zdjęcia: http://slub.onet.pl/1452503,obyczaje_artykul.html

1. Oczyszczanie.
Zanim przystąpimy do zabiegów pielęgnacyjnych i upiększających, najpierw trzeba starannie oczyścić skórę twarzy i szyi. Przede wszystkim zmywamy dokładnie makijaż.

2. Cudowna moc maseczki.
Na oczyszczoną twarz nakładamy maseczkę odpowiednią dla typu naszej cery. Najlepiej wybrać taką, która głęboko oczyszcza skórę i odżywia ją. Powinna też zawierać składniki, które przyspieszają odnowę uszkodzonego naskórka oraz zapewniają odpowiednie nawilżenie skóry.

3. Najpierw piling.
Jest jak gra wstępna. Kosmetyk tylko wtedy uczyni cuda, jeśli zadbasz, by jego substancje czynne wniknęły w głąb skóry. W przeciwnym razie nie masz co liczyć na piorunujący efekt. Dlatego zanim nałożysz krem czy inny cudowny preparat, zadbaj o oczyszczenie ciała, czyli piling. Złuszczy rogową warstwę naskórka, usunie martwe komórki, dzięki czemu skóra stanie się miękka i gładka. Oczywiście musi on być dobrany do Twojej skóry.

Są różne rodzaje pilingów:
- Kremowe - o konsystencji kremu. Choć zawierają drobne cząsteczki ścierne, ich działanie jest intensywne, szczególnie, gdy są pochodzenia naturalnego - zmielone łupiny orzechów, ziaren kawy czy pestki brzoskwini.
- Solne - to najmocniejszy rodzaj pilingu, nie powinny ich stosować osoby o skórze cienkiej i wrażliwej, zawierają bowiem zatopione w olejowej zawiesinie kryształki soli.
- Cukrowe - są unikalną mieszanką cukru, cząstek złuszczających i wyciągów z owoców. Usuwają martwe komórki naskórka, nie podrażniając przy tym skóry. Cudownie natłuszczają i są bardzo przyjemne w użyciu.
- Enzymatyczne - mają konsystencję delikatnego kremu, ponieważ nie zawierają w ogóle drobinek ściernych. Jak zatem spełniają swoją funkcję? Enzymy roślinne rozpuszczają połączenia między komórkami naskórka.

W DUECIE Z MASAŻEM.
Piling rozprowadź od stóp ku górze, zataczając koła. szczególną uwagę poświęć stopom, łokciom i kolanom, gdzie skóra jest zrogowaciała. Wymasuj też zewnętrzną skórę ud i ramiona, bo właśnie tu zimą lubi się tworzyć gęsia skórka.
UWAGA - Piling całego ciała wystarczy robić 2 razy w tygodniu. Jeśli nie możesz oprzeć się pokusie, wybieraj delikatniejsze żele pilingujące pod prysznic.

4. Wanna, czy prysznic???
Lubisz wylegiwać się w gorącej, aromatycznej kąpieli przy blasku świec? A może wolisz szybki, orzeźwiający prysznic? Poznaj wady i zalety każdej kąpieli!

PRYSZNIC - działa orzeźwiająco. Najlepszy jest naprzemienny, ciepło-zimny, szczególnie, gdy masz cellulit. Pomarańczowa skórka nie lubi chłodnego natrysku. Chłodna woda ujędrnia skórę, poprawia jej sprężystość, polepsza krążenie. Pod prysznicem łatwiej jest umyć głowę, zrobić piling czy masaż ud i pośladków szorstką rękawicą, gąbką lub masażerem. Pamiętaj tylko, ze zbyt częsty, zbyt intensywny lub zbyt gorący spłukuje ze skóry płaszcz lipidowy! Dlatego po wyjściu spod prysznica zawsze wetrzyj w skórę balsam.

WANNA - nie ma lepszego sposobu na wyciszenie niż długa, kojąca kąpiel z dodatkiem kojących olejków eterycznych lub płatków róż. W wannie odpoczywa nie tylko Twoje ciało, ale i umysł. W wilgotnej, ciepłej atmosferze maseczka na twarzy jest świetnym pomysłem - skóra lepiej chłonie jej dobroczynne składniki. Przeciwnicy długich kąpieli w wannie twierdzą, ze jest niehigieniczna. Fakt, zmyty z ciała brud spływa do kąpielowej wody, ale jest na to sposób. Japończycy przed kąpielą biorą oczyszczający prysznic. Również jest rada na drugi zarzut - że kąpiel wysusza skórę. Nie musi, gdy dodasz olejku lub płynu lipidowego, a ciało delikatnie osuszysz ręcznikiem, tak, by na skórze została natłuszczająca warstewka, która zatrzymuje wilgoć. Pamiętaj też, by kąpiel nie trwała zbyt długo, najwyżej 20 minut. Woda rzeczywiście zabiera wilgoć, zamiast jej dostarczać, ale balsam przywróci jej dobra kondycję.

ZIMNA CZY GORĄCA KĄPIEL?
Kąpiel chłodna, w temperaturze do 25 stopni działa pobudzająco. Hartuje ciało, wzmaga napięcie mięśni, poprawia krążenie krwi i pobudza przemianę materii.
Kąpiel letnia, w temperaturze 26-35 stopni uspokaja, rozluźnia mięśnie, relaksuje, ale też delikatnie pobudza.
Kąpiel w gorącej wodzie o temperaturze powyżej 36 stopni odpręża po ciężkim dniu, relaksuje po psychicznym obciążeniu lub fizycznym wysiłku. Łagodzi sztywność mięśni i stawów, a także niektóre bóle. Otwiera pory skóry i w ten sposób pomaga usunąć toksyny.
MOŻESZ ZROBIĆ SAMA.
Ziołowy płyn. Po dwie łyżki lawendy i nostrzyka włóż do bawełnianego woreczka. Powieś na kranie i puść gorącą wodę. Zanurz się w wannie, gdy woda nieco przestygnie. Taka kąpiel przyjemnie koi zmysły i wycisza.
Napar z przyprawami. Kawałek cynamonu, 10-12 goździków i skórkę z pomarańczy zalej 1 l wody i ogrzewaj 20 min. Przecedź i przelej do wanny. Kąpiel wspaniale rozgrzewa.

5. Cellulit bez szans.
Po kąpieli w miejsca dotknięte cellulitem warto wmasować krem ujędrniający i poprawiający sprężystość skóry. Przy zwalczaniu tej dolegliwości najważniejszy kest masaż. Można go wykonywać np. dłońmi, rękawica z sizalu lub włókien agawy albo gumową bańką chińską.

6. Relaks dla stóp.
Nasze stopy wymagają szczególnej troski, muszą przecież codziennie dźwigać ciężar całego ciała. Warto więc zrobić im osobną kąpiel z dodatkiem soli zmiękczającej i olejów eterycznych (np. z drzewa herbacianego, lawendy). Olejki zapobiegają nadmiernemu poceniu się stóp i grzybicy.
Kąpiel stóp powinna trwać ok. 20 min. Potem należy usunąć zrogowaciały naskórek za pomocą tarki, pumeksu lub pilingu.
Regenerujący kompres. Po kilkunastominutowej kąpieli dokładnie osusz stopy i nałóż na nie pachnący krem. Wymasuj każdy palec po kolei oraz podbicie i spód stopy, gdzie znajdują się receptory odpowiedzialne za błogi nastrój. Jeśli masz suchą skórę, na noc zastosuj nawilżający krem lub maskę. By preparat lepiej się wchłonął i działał skuteczniej, włóż bawełniane skarpetki.

7. Kremowe rękawiczki.
Skóra na rękach jest niemal pozbawiona gruczołów łojowych. Raz w tygodniu zafundujmy więc dłoniom błyskawiczną kurację odżywczo-nawilżającą.
Złuszczająca kuracja. Nie obawiaj się stosować pilingu na szorstkie i spierzchnięte dłonie. Drobne ziarenka preparatu delikatnie usuną martwe komórki naskórka, wygładzą go i wzmocnią. Kosmetyk nakładaj zaczynając od czubków palców po nadgarstki, lekko masując przy tym skórę.
Wzmacniający eliksir. Kąpiel parafinowa znakomicie zregeneruje skórę. Preparat (kupisz go w drogerii) przygotuj według przepisu na opakowaniu i zanurz dłonie. Gdy na skórze zastygnie odżywcza skorupka, owiń ręce przezroczystą folią i poczekaj 10 minut. Podobnie działa okład z grubej warstwy kremu. Powinien to być kosmetyk natłuszczająco-nawilżający, który wzmocni wierzchnią, ochronną warstwę naskórka i zatrzyma w nim wilgoć. Dla lepszego efektu załóż bawełniane rękawiczki i najlepiej zdejmij je dopiero rano.

Lubicie robić sobie takie domowe SPA? 
Czy raczej brakuje Wam na to czasu?  
Ja uwielbiam takie rytuały :)

4 komentarze:

  1. Muszę wykorzystać te sposoby na domowe spa :). Szczególnie zainteresowała mnie kąpiel parafinowa :). I chyba zrobię sobie taki cynamonowy napar.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten cynamonowy napar akurat nada się na taką brzydką pogodę jak teraz mamy...

    OdpowiedzUsuń
  3. ojj przydałoby mi się takie domowe spa. chyba sobie urządzę w przyszłym tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią bym sobie takie urządziła ale niestety brak czasu :/

    OdpowiedzUsuń