Spontaniczne nabytki :)

Z racji jesiennego doła, którego ostatnio załapałam i pod przymusem marznięcia bez kurtki wybrałam się dzisiaj na zakupy. Udało mi się wreszcie zakupić kurtkę i mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawować. Oprócz kurtki wpadło jeszcze kilka drobiazgów. Na totalnym spontanie kupiłam dwie kredki do oczu od Golden Rose. Wcześniej nie czytałam żadnych recenzji, więc brałam na chybił-trafił.
Jak widać powyżej, do wyboru jest cała gama różnych kolorów. Ja wybrałam nr 109 i 111.



Na razie jestem pozytywnie nastawiona - kredki są dość miękkie, łatwo się nimi robi kreski. Raczej nie będzie problemu ze ścieraniem się z oka, ponieważ z ręki miałam trudność je zetrzeć ;)
Przed chwilą poczytałam kilka recenzji i podobno mają być jakościowo podobne do kredek z Gosh'a :) Byłoby super, ponieważ ja za jedną kredkę "emily" Golden Rose zapłaciłam 4 zł, a podobno można je też dostać jeszcze taniej :)


Po powrocie z zakupów zapukała do mnie listonoszka :) Uwielbiam to! :)
Zawitała do mnie z przesyłką od firmy Joanna.
Tym razem to testowania otrzymałam balsam do ciała z serii "Z apteczki babuni". Na razie więcej nie zdradzę :)


Aaaa, zapomniałabym - kilka dni temu odwiedziłam "Biedronkę" i skusiłam się na dwie kule do kąpieli :) Oto te, które wybrałam :

Komentarze

  1. Chciałabym te kule ale niestety mam prysznic :(

    OdpowiedzUsuń
  2. spontaniczne a jakie fajne:D pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tak samo jak Chanel. :(
    Kredeczki fajne, szkoda, że u mnie w mieście nie wiem gdzie kupić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy