25 października 2011

Under twenty. Pojedynek z zaskórnikami. Kto wygrał?

Na portalu Wizaż.pl załapałam się jakiś czas temu na akcję testowania produktów Under Twenty. Co prawda od pewnego czasu już nie jestem "under twenty" ale z cerą nadal mam problemy jak nastolatka ;) 
Do wypróbowania dostałam kremowy żel do mycia twarzy oraz tonik antybakteryjny przeciw zaskórnikom. Oba produkty pochodzą z serii "Anti Acne". 
Dla nieświadomych informacja - kosmetyki Under Twenty są produkowane przez laboratorium kosmetyczne Dr Ireny Eris.
Kremowy żel do mycia twarzy.

"Idealny do codziennej pielęgnacji skóry z niedoskonałościami. Innowacyjna formuła kremowego żelu skutecznie oczyszcza i jednocześnie delikatnie pielęgnuje skórę.
Wskazania: cera wrażliwa, alergiczna ze skłonnością do powstawania niedoskonałości."

Ciekawa kremowa konsystencja, przyjemny aczkolwiek mocny zapach. Świetnie myje twarz. Nie wysusza, nie powoduje ściągania skóry. Dozowanie niewygodne, zawsze wylewa się za dużo żelu. Matuje skórę, ale nie na długo.
 


Tonik antybakteryjny przeciw zaskórnikom.

"Idealny do codziennej pielęgnacji skóry z niedoskonałościami. Innowacyjna kompozycja składników odpowiednich dla cery wrażliwej sprawia, że tonik jest nie tylko skuteczny, ale również delikatny dla skóry.
Wskazania: cera wrażliwa, alergiczna ze skłonnością do powstawania niedoskonałości."

Tonik nie wybija się niczym ponad przeciętną. Delikatnie oczyszcza skórę. Usuwa nadmiar sebum, skóra jest dzięki temu zmatowiona. Jednak zostawia na twarzy po wyschnięciu dziwną, odczuwalną warstwę. Na pochwałę zasługuje dozownik - jest tak zrobiony, że przez otwór nie wylewa się nadmiar tonika, tylko tyle, ile akurat jest potrzebne na jeden wacik.


Niestety oba produkty mnie rozczarowały. Spodziewałam się chociaż minimalnego zmniejszenia zaskórników, lub chociaż że będą zapobiegać powstawaniu nowych rewelacji skórnych. Nic bardziej mylnego. Działanie antybakteryjne jest żadne, skoro na mojej twarzy wyskakiwały pryszcze jeden po drugim. A produktów Anti Acne używałam regularnie - 2 razy dziennie - rano i wieczorem. Używam ich nadal, bo dobrze myją twarz i jej nie wysuszają. Niestety nie spełniają obietnic producenta. Nie kupię ich ponownie, ale nie będę też nikomu odradzać zakupu, ponieważ może akurat na inną cerę zadziałają pozytywnie.

4 komentarze:

  1. Ja w ogóle nie lubię kosmetyków uder 20. Ostatnio kupiłam żel tej firmy i odniosłam wrażenie,że przez to moja cera się pogorszyła.
    Swoją drogą, świetny blog ;)
    dodaję do obserwowanych i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. mi z Under 20 pasuje tylko żel-peeling, bo fajnie oczyszcza ;) Lepiej niż żel, ale wiadomo że do peelingu mu daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam toniku, jest super, tylko mam taki w niebieskim opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś stary tonik Under Twenty Delicate Formua, który wycofali dawno, dawno temu i był super, cera się nie błyszczała, zaskórniki znikały, niedawno kupiłam sobie właśnie taki tonik tylko w niebieskim opakowaniu z myślą, że będzie działał tak samo jak ten i jest to jego odpowiednik. Niestety jak na razie wyskakuje mi więcej zaskórników, niż kiedykolwiek miałam w życiu, mam nadzieję, że to tylko taki 'pierwszy czynnik działania' i później się to wszystko unormuje. No cóż, zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń