1 sierpnia 2012

Essence Fruity lip balm - balsam o zapachu wiśni :D

Nie jestem wielką maniaczką limitek Essence czy innych firm. Ale czasami zaglądam z ciekawości na standy i wyłapuję co ciekawsze kosmetyki ;)
Jakiś czas temu w Drogerii Natura można było znaleźć serię limitowaną Essence Fruity. Lakiery mnie nie przekonały do końca, ale balsam do ust już i owszem.


Wybrałam dla siebie kolor nr 2 Very cherry.
Wstyd się przyznać, ale kupiłam ją głównie ze względu na...zapach :) Pomadka pachnie po prostu obłędnie <3 Osobiście uwielbiam zapach wiśni, a tutaj jest on wyraźny i intensywny. Po prostu cudo!
Czytałam opinie, że pomadka jest tępa i twarda. Nie zgadzam się z tym. Ja ze swoją nie mam żadnego problemu, jak dla mnie ma odpowiednią "twardość" i nie mam kłopotu z aplikacją.
Kolor jest bardzo subtelny i delikatny. Pomadka daje delikatną różową poświatę. Nadaje ustom ładny połysk.  
Trwałość adekwatna do ceny, czyli kiepska. No ale od pomadki Essence nie wymagam ekstra trwałości. Za to pomadki można swobodnie używać bez patrzenia w lusterko, czyli usta można w każdej chwili poprawiać :)


Waga - 3,6g
Cena - 8,99 (?) nie pamiętam dokładnie ;)
Ważność - 12m-cy od otwarcia

Skusiło Was coś z tej limitki? Zauważyłam, ze wiele dziewczyn jest rozczarowanych ostatnimi limitkami. Ja też, ale wynika to raczej z tego, że mam już wszystkiego pod dostatkiem i tylko coś "ekstra" byłoby w stanie mnie pozytywnie zaskoczyć :)

18 komentarzy:

  1. Ja nie mam niestety limitki z Essence. Kolorystycznie ta, którą prezentujesz, byłaby dla mnie chyba zbyt wpadająca w róż. Ale czasem też kupuję coś tylko i wyłącznie ze względu na zapach :P mam np. taką super ochronną szminke z Avonu, którą kupiłam bo pięknie pachniała kokoskiem :P mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też miałam fazę na super-słodkie zapachy typu kokos czy czekolada. Obecnie uwielbiam bardziej świeże i cierpkie zapachy. Nie na darmo tyle się mówi o aromaterapii :)

      Usuń
  2. Ja z tej limitowanki skusiłam się tylko na lakier;) Następne limitowanki zapowidają się fajnie żeby tylko do nas dotarły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo przyjemnie wygląda :) jest nadal dostępny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej Naturze już ich nie ma. wkroczyła limitka Ready for boarding... Możesz zobaczyć, albo szukać w koszyczkach z wyprzedażami :)

      Usuń
  4. świetnie wygląda na ustach ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja raczej nie kupuję szminek z essence, bo prawie wogóle nie widać ich na ustach

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku napaliłam się na lakiery, ale jak zobaczyłam je w akcji, to mi się odechciało zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam dosyć lubię firmę essence :) A pomadka super :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Daje ładny efekt :). Jakoś w drogerii nic z Fruity mnie nie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam jeszcze niedawno resztki tej limitki u mnie w Naturze. Zapachy są obłędne, ale nic mnie nie skusiło ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedna z niewielu limitek, z której nie mam NIC...
    A nad pomadką bardzo się zastanawiałam, ale ostatecznie zrezygnowałam..

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bardzo lubię zapach wiśni:) Ale do szaleństwa kocham maliny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny kolor, ale nigdy jeszcze nie mialam szminkiz Essence, zawsze kupuje Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chciałam kupić ale mam już tyle bajerów do ust że sie powstrzymałam :)

    OdpowiedzUsuń