11 maja 2012

Wąsikowi mówię żegnaj - plastrom mówię wpadnijcie znowu :D

Depilacja twarzy to temat delikatny i drażliwy dla kobiet. Wiele z nas nawet nie chce się przyznać, że w jakiś tam sposób pozbywa się owłosienia z twarzy. Ale nie ma się czego wstydzić ;) Warto o tym mówić i dzielić się sposobami na pozbycie się niechcianych przyjaciół z twarzy ;)
Ja od lat walczę z wąsikiem. Uważam, że optymalną dla mnie metodą na pozbywanie się wąsika są plastry z woskiem. Kiedyś mocno się do nich zraziłam i pozwalałam kłaczkom na to, by dłużej zagościły pod nochalem. Potem zakupiłam plastry z firmy Vipera... A teraz dostałam w swoje ręce plastry z Joanny. Są to dokładnie plastry Joanna Sensual z aloesem.
I co? I wielkie Wow :D
 
Powiem szczerze - byłam negatywnie nastawiona do tych plastrów. Dlaczego? Miałam kilka lat temu plastry od Joanny i okazały się totalnym bublem. Była to bardzo stara wersja, kiedy plastry były jakby papierowe ;) Teraz dostajemy plastikowe paseczki z woskiem. Paseczków jest w sumie 12 - sześć podwójnych, sklejonych ze sobą. Do tego dodatkowo dostajemy tubkę z oliwką do usuwania pozostałości wosku. Tubeczka jest świetnym pomysłem i baaardzo pozytywnie mnie zaskoczyła :) Zazwyczaj do plastrów dodawana jest jedna mała saszetka z oliwką i nie wiem co z nią zrobić, bo skoro plastrów jest np 6, a saszetka jedna, no to wiecie...trudno by było to podzielić. A tutaj przyjemne zaskoczenie - cała tubka 10ml, zakręcana, można swobodnie dozować oliwkę. Wystarcza na całe opakowanie plastrów :)
Jak należy używać tych plasterków? Otóż producent wszystko wyjaśnia na odwrocie opakowania. Należy wziąć w łapki plasterek z woskiem, rozgrzać go dłońmi, delikatnie rozdzielić, nakleić dokładnie w strategiczne miejsce, docisnąć i gwałtownym, zdecydowanym ruchem oderwać "pod włos". Potem już wystarczy tylko oliwką usunąć pozostała na skórze oliwkę i gotowe :)

Co uważam na temat plastrów Joanna Sensual z aloesem?
- świetnie depilują
- wystarczy raz oderwać plaster, żeby pozbyć się wszystkich włosków
- nie podrażniają skóry
- na skórze nie zostaje zbyt wiele wosku, większość pozostaje na plastrze
- oliwka dobrze usuwa resztki wosku
- są bardzo tanie bo kosztują ok 8zł za 6 podwójnych plastrów, a wystarcza to na....dłuuuugoooo ;)
- jak po każdych innych plastrach występuje opuchnięcie, ale kiedy depiluję twarz wieczorem, to rano jestem już jak nowa ;)

Tak jak kiedyś się zraziłam do tych plastrów, tak teraz zwracam im honor i będę po nie sięgać. Jeżeli macie problemy z nadmiernym owłosieniem na twarzy - polecam :) Wybaczcie, że nie pokażę zdjęć przed i po, no ale same rozumiecie ;P

10 komentarzy:

  1. Ja na całe szczęście nie mam tego problemu. Nie mniej jednak dla kogoś kto ma, te plastry wydają się być idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tam wolę krem wybielający ;), a jak będę mieć pieniążki kiedyś tam to usunę sobie laserowo o :P

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę je wypróbować, choć szczerze mówiąc mój "wąsik" jest bardzo słabo widoczny, więc troszkę się obawiam że po takim usunięciu dopiero stanie się widoczny..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też ich używam.:) Resztę doskubuję pęsetą. Ta wersja papierowa wciąż istnieje, ale jakiś czas temu doszła jeszcze ta;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dorwę w drogerii to przetestuję, brzmi kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba je kupię, zazwyczaj chodzę na wosk do kosmetyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba je kupię, zazwyczaj chodzę na wosk do kosmetyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę wypróbować, zazwyczaj chodzę na wosk do kosmetyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie niestety problem byl na tyle duzy ze zdecydowalam sie na laser. Cudowny wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń