9 grudnia 2014

Blogmas dzień 9 | Zwyczaje świąteczne w Niemczech.

Zeszłoroczne jak i tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędzam w Niemczech. W związku z tym, zdążyłam poobserwować i podpytać jak wyglądają święta i przygotowania do nich u typowych Niemców. Może niewiele się różnią od typowych polskich, ale myślę, że kilka faktów Was może zaciekawić. 


1. Ozdabianie domów i okien.
Tutaj w Niemczech pierwsze ozdoby w mieszkaniach czy też oknach i balkonach pojawiają się stosunkowo wcześnie, bo już w pierwszym tygodniu adwentu. Nikogo też tutaj nie dziwią sklepy obładowane asortymentem świątecznym już na początku listopada. i powiem Wam szczerze, że lepiej jest się zaopatrzyć wcześniej, bo tak na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem jest już trudno dostać coś ładnego i taniego. Na przykład odwiedziłam w tym tygodniu dwa niedrogie sklepy: Tedi oraz Kik i o dziwo było już prawie wszystko wymiecione z półek.

2. Jarmarki świąteczne. 
Na rynkach miast i miasteczek niemieckich w adwencie otwierają się jarmarki świąteczne. Można tam zjeść tradycyjny Bratwurst (pieczoną kiełbaskę), placki ziemniaczane, typowe łakocie, pierniczki, migdały (gebrannte Mandeln), ale też wypić grzane wino (Glühwein) czy grog.
Tutaj modne jest też wychodzenie na taki jarmark z całą firmą. Organizuje to zazwyczaj szef zakładu pracy, zaprasza wszystkich i po pracy całą ekipą idzie się na taki jarmark. Jarmarki są ogólnie traktowane bardziej jako miejsce spotkań ze znajomymi, gdzie można usiąść przy kubku grzanego wina, porozmawiać, zjeść coś i cieszyć się atmosferą. 

3. Pierniczki. 
Tutejsze pierniczki nazywają się Pfefferkuchen i są smakiem bardzo zbliżone do naszych polskich pierników. Jednak zauważyłam, że niewiele osób piecze tutaj te ciasteczka, bardziej popularne są zwykłe ciasteczka np.maślane, waniliowe czy orzechowe. Mało kto zachwyca się pierniczkami korzennymi, choć mają one też na pewno swoich zwolenników. 

4. Wieczór wigilijny.
Kolacja wigilijna Niemców różni się od tradycyjnej polskiej, gdzie występuje 12 dań, smażony karp i inne dania. Tutaj wiele rodzin zajada się sałatką ziemniaczaną i pieczoną kiełbasą. Tak naprawdę Niemcy zaczynają świętowanie dopiero 25 grudnia, a 24 to jeszcze dzień przygotowań, dopinania wszystkiego na ostatni guzik. Co ciekawe nie ma tutaj też zwyczaju łamania się opłatkiem, ani chodzenia na pasterkę. Nabożeństwa odbywają się po południu, jeszcze przed kolacją wigilijną. 

5. Święta. 
Same święta, czyli 25 i 26 grudnia Niemcy spędzają tak jak Polacy - w gronie rodziny, najbliższych, w domach. Chętnie spotykają się, świętują, zajadają smakołykami i rozkoszują ciepłą atmosferą. Tradycyjnym ciastem jest tutaj bożonarodzeniowa strucla z bakaliami a nazywa się ona Weihnachtsstolle. Smakuje jak wilgotny keks z posmakiem marcepana. Być może znacie to ciasto, bo widziałam, że w okresie przedświątecznym w niektórych marketach można je kupić. Osobiście bardzo je lubię :)

2 komentarze:

  1. Ten jarmark brzmi fajnie:) chetnie bym odwiedzila;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko co jest związane ze Świętami jest piękne. Życzę Ci, żeby Twoje były zawsze urocze :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń