8 grudnia 2014

Blogmas dzień 8 | Filmy w klimacie świąt.

Ostatnio nadrabiam zaległości w kwestii oglądania filmów i złapałam się na tym, że chętnie oglądam produkcje w klimacie świątecznym. O ile nie znoszę Kevina, tak inne filmy świąteczne oglądam z wypiekami na twarzy. Cała lista filmów w temacie świąt jest ogromna i roku by nie starczyło, żeby zobaczyć wszystkie. Dlatego wybrałam dla Was trzy z nich, które być może zobaczycie sobie w któryś ze świątecznych dni, kiedy w telewizji wieje nudą. 


1. Opowieść wigilijna. (2009)
Ekranizacja powieści Karola Dickensa, którą polecam każdemu. Zwłaszcza ostatnią adaptację, z 2009 roku, bo powstała już niezliczona ilość różnych adaptacji tego utworu. Poruszająca opowieść o starym skąpcu, zgorzkniałym Ebenzerze Scrooge'u, który stroni od ludzi nie obchodzi świąt, a do wszelkich inicjatyw jest delikatnie mówiąc sceptycznie nastawiony. W noc wigilijną odwiedza go duch jego dawnego wspólnika. Pokazuje mu swoje łańcuchy, które musi dźwigać, a które wypracował sobie za życia. Chce ostrzec swego byłego wspólnika Ebenzera przed takim samym losem jednocześnie zapowiada, że Scrooge'a nawiedzą w ciągu najbliższych trzech nocy trzy zjawy. Zgodnie z zapowiedziami zjawy pojawiają się. Najpierw Duch Wigilijny Przeszłości, kolejnej nocy ukazuje się Duch Tegorocznego Bożego Narodzenia, a trzeciej nocy pojawia się Duch Przyszłych Wigilii. Co z tego wynikło i jak opowieść się kończy tego nie będę zdradzać. Same koniecznie zobaczcie, lub przeczytajcie najpierw powieść Dickensa.


2. Listy do M. (2011)
Polska produkcja, która o dziwo jest znośna, a nawet bardzo przyjemna w odbiorze. Może jestem nieobiektywna, bo bardzo lubię młodego Stuhra, ale myślę, że jeden aktor nie wpłynął aż tak na moją ocenę całego filmu. Zwyczajna, sympatyczna komedia romantyczna, lekka, z przyjemnymi gagami. 
Ogólnie rzecz biorąc film traktuje o kilku całkowicie różnych osobach, które w okresie świątecznym przeżywają rozterki na tle rodzinnym, miłosnym, które przeplatane są intrygami drobnymi kłamstwami i emocjami. Dobry film do obejrzenia w świąteczny wieczór w celu relaksu i odprężenia. 


3. Świąteczna historia. (2002)
Jest to mało znany dramat obyczajowy traktujący o problemach codzienności w niecodziennej odsłonie - w okresie świątecznym. Film jest już dość stary, bez jakichś efektów specjalnych, jednak uważam, że jest jak najbardziej aktualny. Cały czas mówi się o tym, jak współcześnie ludzie gonią za sukcesami, za chęcią wzbogacenia, a zaniedbują rodzinę, najbliższych. Momentami łza mi się w oku kręciła (a rzadko zdarza się, żebym ja się na filmach wzruszała), momentami uśmiechałam się do ekranu. Zdecydowanie polecam jeśli macie ochotę oderwać się od komercyjnych komedyjek, Kevinów i innych tego typu filmów. Oglądając "Świąteczną historię" znajdziemy też czas na zastanowienie się nad samym sobą i swoimi relacjami z otoczeniem.


Jeśli macie jakieś swoje ulubione filmy świąteczne, to koniecznie podzielcie się tytułami! Chętnie zobaczę jeszcze coś ciekawego, choć w tym roku pewnie ponownie wrócę do "Opowieści wigilijnej", ale może zobaczę jakąś starszą adaptację. Dajcie znać jak to u Was filmowo wygląda :)

7 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię Grincha i oczywiście Love Actually :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie nie potrafię przypomnieć czy widziałam Love Actually ;)

      Usuń
  2. Listy do M i Opowieść wigilijną znam i bardzo lubię :) A Świątecznej Historii jeszcze nie widziałam, będę musiała obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ten trzeci film tez powinien Ci się spodobać :)

      Usuń
  3. listy do m znam i uwielbiam :) Idealne na świąteczny czas!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja najbardziej lubie film "elf" : ) polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Listy do M jest świetny! :)
    Uwielbiam go oglądać w okresie świątecznym :)

    OdpowiedzUsuń