7 marca 2012

Wiosenne pasiaki.

Wczoraj wiosenny makijaż - dzisiaj paznokcie.
Co prawda wyszły blade, koślawe i poodciskane, ale co tam. Przynajmniej pokażę ogólny zarys, moją koncepcję i może kogoś zainspiruję.

Dzisiaj tak tylko skromnie i na szybciocha do Was wpadam, bo notkę wrzucam stojąc na ... stacji paliw Orlen ;) W domu nie mam internetu i nie wiem kiedy będę mieć...
Ten rok od samego początku jest jakiś felerny. Nie wiem czemu, ale cały czas wszystko mi się psuje, nie wychodzi mi nic i w ogóle :/ Najlepiej bym poszła spać i się obudziła jak już wszystko mi się wokół ponaprawia. I to tak jeszcze bez wykładania na to kaski, bo z tą to też ostatnio różnie. No nic. Zmykam. Życzę Wam miłego dnia, milszego niż ten mój ;)

12 komentarzy:

  1. Ja mam tak samo jak Ty. od początku roku pech mnie prześladuję :( wszystko idzie nie po mojej myśli. Więc nie jesteś sama w tym pechu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie bardzo dziewczęce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają jak cukierki! :D Super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam ani zdolności do pasków ani cierpliwości:)
    A Twoje pasiaki wyglądają bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają jak landrynki :D Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha mój komentarz jest prawie identyczny jak Gray :D Czyli cukierki pełną gębą :D

      Usuń
  6. wyglądają świetne, masz piękny kształt paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, podobają mi się kolory mani.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pełna podziwu, ze miałaś cierpliwośc i chciało Ci się malować te paski ;)
    i bardzo ładnie to wygląda :) sama bym zrobiła, ale nie z moją "anielską" cierpliwością :D
    pozdrawiam misislipy :*

    OdpowiedzUsuń