21 lipca 2012

Bielenda Kasztan Hipoalergiczna kojąca emulsja do mycia twarzy.

Zacznę nietypowo, bo od opisania cery naczynkowej. Bo właśnie do cery naczynkowej przeznaczona jest seria Bielendy - Kasztan.


Skóra naczynkowa - najłatwiej można rozpoznać ten typ cery po rumieńcach. Choć nie one są wyznacznikiem. Niestety oprócz rumieńców, osoby o cerze naczynkowej męczą się z tzw pajączkami. Pajączki to nic innego jak rozszerzone naczynka krwionośne, mające kolor czerwony/niebieski/fioletowy i prześwitujące przez skórę. Chyba nietrudno jest to sobie wyobrazić :) Poza tym osoby mające skórę naczynkową muszą uważać na zmiany temperatur, ponieważ gwałtowna zmiana temperatury otoczenia skutkuje rumieńcami, wypiekami, które ostatecznie mogą się utrwalić na skórze. Brzmi nieprzyjemnie, prawda? I takie też jest. Dlatego osoby z cerą naczynkową powinny szczególnie dbać o swoją skórę. Jak dbać? Od wewnątrz ale i od zewnątrz. Od wewnątrz, czyli należy przyjmować zwiększoną dawkę witaminy C, która wzmacnia naczynka. A od zewnątrz oczywiście kosmetykami. I na kosmetyku do cery naczynkowej się dzisiaj skupimy :)

Jak już się dowiedziałyśmy czym charakteryzuje się cera naczynkowa, to możemy przejść do recenzji emulsji do mycia twarzy Bielenda z serii Kasztan.


Od producenta:
"Hipoalergiczna emulsja o kremowej konsystencji i bardzo skutecznym działaniu to łagodny kosmetyk o niskiej zawartości substancji pieniących do mycia cienkiej, delikatnej i wrażliwej cery naczynkowej.
BEZ ALERGENÓW, SZTUCZNYCH BARWNIKÓW i DETERGENTÓW
Pojemność: 150 g
 
Działanie
Oczyszcza i odświeża skórę, usuwa makijaż i inne zabrudzenia. Dzięki zawartości KASZTANOWCA i RUTYNY redukuje stopień zaczerwienienia skóry, wzmacnia kruche naczynia krwionośne już w fazie oczyszczania, koi, łagodzi podrażnienia, nawilża i wzmacnia naskórek.

Efekt
Idealnie czysta i zdrowa skóra, naczynia krwionośne wzmocnione i odporne na pękanie, „pajączki”, zaczerwienienia i podrażnienia zredukowane.

Stosowanie
Codziennie rano i wieczorem emulsję delikatnie rozmasować na zwilżonej skórze, następnie spłukać wodą. Nałożyć KASZTAN Krem DZIEŃ/ NOC"


Zapach - niedrażniący, dość intensywny, bardzo specyficzny-ciężko go do czegoś porównać.
Wydajność - dość wydajny. Używam go regularnie od miesiąca i jeszcze trochę mi zostało w tubie. Nie trzeba go wyciskać dużo, żeby umyć całą buzię.
Konsystencja - faktycznie jak emulsja. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem producenta, że jest kremowa, bo dla mnie nie jest. Taka lejąca emulsja. Nie jest zbyt rzadka i za to plus. Nie pieni się, ale o tym też producent wspomniał na tubce :)


Opakowanie - spora tubka zamykana na zatrzask. Nic nie utrudnia jej otwierania. Emulsja nie wycieka, trzeba nacisnąć tubkę, żeby wydobyć kosmetyk.
Działanie - Myje? Myje! Uczula? Nie uczula. Oczyszcza? Oczyszcza. Odświeża? Odświeża. Redukuje zaczerwienienia? Hmmm...może minimalnie. Nie zauważyłam dużej różnicy przed i po używaniu tej emulsji. Kremów z tej serii nie posiadam, więc nie wiem jak by było gdybym ich używała równocześnie z emulsją. Za to miałam maseczkę i serum o którym niedługo również opowiem :)
W każdym razie ciężko jest stwierdzić, czy naczynka się jakoś wzmocniły. Tak jak mówię, może odrobinę, co mogę obserwować na podstawie moich upierdliwych rumieńców.

Cena - 11-15zł
Pojemność -150g

Czy warto się skusić? Myślę, że warto. Jeśli ktoś lubi emulsje do mycia buzi, bądź inne niepieniące się specyfiki, to będzie zadowolony. Niezła wydajność za taką cenę też przemawia za tym produktem.
Naczynkowcom polecam wypróbowanie całej serii jednocześnie, może wtedy rezultaty będą bardziej wyraźne.

10 komentarzy:

  1. Myślę, że za taką cenę i przy takim działaniu jak piszesz to spokojnia można sie pokusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli bym miała cerę naczynkową to rozważyłabym kupno:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja juz do twarzy mam tyle tych specyfików, ze trzeba sie ogarnać jak to mowia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. po przeczytaniu części dotyczącej charakterystyki skóry naczynkowej, czułam jakbym czytała o sobie:( staram się dbać o moje naczynka i widzę lekką poprawę, może skuszę się na tę emulsję

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach tej linii to dla mnie połączenie kremu Nivea (tego niebieskiego), jakiejś wody kwiatowej i kasztana;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam cery naczynkowej, ale dobrze wiedzieć o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam balsamy do ciała z tej firmy i są bardzo fajne
    Dodałam twój blog do obserwowania
    Liczę na to samo ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam tej emulsji od kilku dni i jak na razie jestem z niej zupełnie zadowolona. Za to krem z tej serii bardzo lubię i regularnie do niego wracam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się ze wszystkim. Bardzo przyjemny produkt. Jest skuteczna jak na tak łagodny kosmetyk. I lubię jej delikatny zapaszek. Chyba się skuszę jeszcze na maseczkę + serum. :)

    OdpowiedzUsuń