31 marca 2012

Loreal Wear Infinite QUAD 215 Frocus

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dzisiaj mam dla Was swatche i makijaż wykonany moją nową paletką Loreal Wear Infinite QUAD 215 Frocus. Cieszę się, że ją wygrałam, bo akurat takich kolorów w moich zbiorach brakowało.
Jest to paletka 4 cieni - dwa są matowe, a dwa perłowe.
A tak cienie prezentują się na skórze:
Jak widać pigmentacja nie najgorsza, można by rzec nawet, że całkiem dobra :)
Na bazie cienie wytrzymują cały dzień, bez bazy nie aplikowałam, więc nie wiem.
Kolory moim zdaniem świetnie dobrane - mam już wiele pomysłów na ciekawe makijaże.
Paleta nada się zarówno do makijaży dziennych jak i tych na wieczorne wyjścia.
Poniżej prezentuję mój wczorajszy makijaż z użyciem tej paletki. Na tyle mi się podobał, że nawet zrezygnowałam z kreski :)
Tak, wiem, że niebieskie cienie to dla mojej tęczówki morderstwo, ale od czasu do czasu sobie pozwolę na to ;)

30 marca 2012

Wygrana z Pomaderii i tusz IsaDora.

Witam w ten zakręcony dzień. Dlaczego zakręcony? Nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiaj pogoda zdecydowanie oszalała ;) Słońce->deszcz->mżawka->słońce->ulewa->słońce itd ;)

Pochwalę się Wam moją ostatnią wygraną. Wczoraj doszła do mnie paczuszka z nagrodą za wygraną na portalu Pomaderia.pl :) Mimo iż wiedziałam co będzie w paczce, to nie znałam kolorów danych kosmetyków i muszę przyznać, że jestem ze wszystkiego mocno zadowolona :)
Spójrzcie jakie smakołyki dostałam:
Cóż tam się kryje?
  • REVLON Róż do policzków z bronzerem Beyond Natural 400 PINK ROSE 
  • Loreal cienie Wear Infinite QUAD 215 Frocus 
  • Sally Hansen, Thin Lip Collagen Boost (Błyszczyk powiększający usta) 
  • MAYBELLINE COOL EFFECT - KREDKA I CIEŃ W JEDNYM 
  • Revlon Custom Eyes Tusz z Regulowaną Szczoteczka 
  • REVLON COLORSTAY 110 Ivory cera normalna i sucha

Oprócz tego, wczoraj kurier przywiózł mi mascarę od KissBoxa jako rekompensatę za niemal przeterminowane produkty z lutowego pudełka.
Ostatnio cierpię na nadmiar mascar, więc poczeka sobie, aż pokończę wszystkie inne.

A jutro czekajcie na swatche i makijaż z wykorzystaniem nowej paletki Loreal. Powiem Wam, ze jak na razie wywarła na mnie mega-pozytywne wrażenie :)

23 marca 2012

Joanna "Z apteczki babuni" - seria jajeczna do włosów.

Witajcie :)
Dzisiaj postanowiłam wreszcie skrobnąć kilka słów na temat mojego ostatniego hitu. Tym hitem jest właśnie cała seria jajeczne Joanny "Z apteczki babuni".
Ja posiadam szampon, odżywkę i maskę do włosów. Zrecenzuję je razem, ponieważ wszystkie te kosmetyki są tak samo fenomenalne!
Zaczniemy od tego, co obiecuje nam producent.

Używam ich od jakiegoś miesiąca, więc opinię mam już wyrobioną. Zresztą nie tylko ja ;)
Cała seria ma delikatny, lekko jajeczny zapach, troszkę słodki.
Aplikacja standardowa, choć na początku wylewało mi się za dużo szamponu. Z czasem nabrałam wprawy. Szampon jest dość rzadki, ale dobrze się rozprowadza i pieni na włosach. Odżywka jest nieco bardziej gęsta, a maska przelewa się przez palce, co nie ułatwia pracy z nią.

Jeżeli chodzi o kondycję włosów po kuracji jajecznej, to muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się cudów, a cuda się zdarzyły :D
Włosy po serii jajecznej są miękkie, puszyste, lekkie. Po prostu są idealne - jak nigdy :) Rozczesują się bezproblemowo, co mnie totalnie zaskoczyło.
Cała seria ma u mnie ogromny plus. Poza tym kosmetyki są bardzo wydajne, a dzięki większej pojemności wystarczają na długo. Ja już wiem, że jak tylko się skończą, to sięgnę po nie ponownie. I Wam rówież polecam :)

20 marca 2012

Fioletowa panterka - step by step.

Witajcie.
Najpierw chciałam Wam serdecznie podziękować za wsparcie i za miłe słowa - jesteście naprawdę kochane. Podniosłyście mnie na duchu, za co bardzo dziękuję :*

Dzisiaj pokażę łatwy stepik do paznokciowej panterki.
U mnie panterka wyszła słaba, bo wybrałam zbyt mało kontrastowe kolory lakierów. Cóż, człowiek uczy się na swoich błędach :)

Co będzie potrzebne do wykonania tego wzoru?
Trzy lakiery - bazowy, do wypełnienia środeczków, oraz ciemniejszy do obwódek. Oprócz tego potrzebne będą wykałaczki - kilka sztuk, żeby móc wymienić kiedy końcówka się postrzępi.

Zaczynamy oczywiście od pokrycia paznokci lakierem bazowym.

Po wyschnięciu lakieru bazowego, przy pomocy wykałaczki robimy fioletowe ciapki na paznokciach, które będą robić za środeczki cętków.

Następnie wykałaczką i czarnym lakierem malujemy obwódki. Nie muszą być regularne, bo pantera też nie ma regularnych cętek ;)

I w ten sposób malujemy kolejno każdy pazurek. Im bardziej krzywo, tym bardziej uroczo :D

A na koniec upajamy się widokiem panterkowych paznokci :) Możne je ewentualnie pokryć jeszcze bezbarwnym top coatem, ale ja jestem leniwa i tego nie zrobiłam ;)

16 marca 2012

Wibo Express Growth 344 - zielono mi :D

Pozostając w temacie paznokci, lakierów i wiosny :) Ostatnio nabyłam śliczny zielony lakier do paznokci. Szukałam czegoś jasnego, bo jasnych lakierów brakowało mi w moich zbiorach. Więc przy okazji wizyty w Rossmanie upatrzyłam sobie w szafie Wibo ten oto okaz.
Aby uzyskać idealny dla mnie kolor i krycie potrzebowałam trzech warstw... Ale za to tym lakierem całkiem przyjemnie się maluje, bez większych problemów. Szkoda tylko, że długo schnie. Zresztą co tam! Ważne, że jest ładniutki :D




15 marca 2012

Wzorkowo-paznokciowo ;)

Hej ho :)
Kalendarzowa wiosna zbliża się wieeeelkimi krokami. Oficjalnie powitamy ją już za 6 dni.
Portale urodowe prześcigają się w propozycjach na manicure wiosenne. U mnie już coś tam widziałyście <nieudane pasiaki> a dzisiaj kolejna porcja moich pomysłów.
I nie, nie będą to typowe kwiatki, listki i inne koronki ;) Będzie to coś, z czym można wyjść do ludzi ;P Spójrzcie same:




14 marca 2012

Corine de Farme mleczko do demakijażu - warto wypróbować :)

Dzisiaj chcę Wam coś polecić. Sama nigdy nie kupiłabym tego niepozornego mleczka, bo...właśnie - jest takie niepozorne. Ja je wygrałam dawno temu i cały czas używam, ba, mało tego - polubiliśmy się :)
Biało-zielone opakowanie z pompeczką :D Estetyczne i wygodne.
Jak można przeczytać na opakowaniu, mleczko jest dobre dla cery wrażliwej, jest to kosmetyk hipoalergiczny, nie zawiera parabenów.
Białe mleczko, o odpowiedniej konsystencji - nie jest ani zbyt lejące, ani zbyt gęste. Dzięki pompce można idealnie dozować ilość mleczka. Mleczko ma przyjemny, świeży zapach, przyznam, że uwielbiam tą woń :)
Mleczko nie podrażniło mi skóry ani oczu. Byłam sceptycznie nastawiona, gdyż spotkałam na swojej drodze wiele bubli do demakijażu. Na szczęście zostałam pozytywnie zaskoczona :)
Mleczko skutecznie zmywa makijaż, z wodoodpornym tuszem też daje sobie radę. Ja stosuję to mleczko tradycyjnie, wyciskając zawartość na wacik i przykładając do twarzy, podczas gdy producent proponuje nałożenie mleczka bezpośrednio na twarz, wmasowanie i potem usunięcie wacikiem. Wydaje mi się, że nie wpływa to nijak na działanie tego mleczka. 
Powyżej skład dla zainteresowanych.

Podsumowanie.
Plusy:
- wydajne
- ładnie pachnie
- dobrze zmywa makijaż
- poręczne i wygodne opakowanie
- nie podrażnia
- nie zostawia tłustej powłoki na twarzy
- nie wysusza 
- cena ok 8-10 zł/ 200ml tanie :)

Minusy:
- dostępność - w małych miasteczkach ich nie znajdziecie, ale zawsze można zamówić przez internet :)

Jednym słowem - polecam :) Fajny produkt w niskiej cenie.

13 marca 2012

Bielenda Olejek Arganowy - krem do twarzy na noc 50+

Witajcie.
Dzisiaj mam dla Was recenzję, która powstała dzięki mojej mamie :) Po raz pierwszy zabawiła się w testerkę i od razu z pozytywnym skutkiem :)
Moja mama miała do przetestowania krem do twarzy na noc Bielenda Olejek Arganowy na noc dla cery bardzo dojrzałej i suchej. Co prawda krem zaleca się dla kobiet powyżej pięćdziesiątego roku życia, a mojej mamie jeszcze daleko do tego wieku, ale jak wiadomo nie jest to wyznacznikiem, którego należy się ściśle trzymać.
Niestety muszę posiłkować się zdjęciem i opisami ze strony producenta, bo jak wiecie razem ze spalonym dyskiem zaginęło mi wiele zdjęć w tym także zdjęcia opakowania tego kremu. Na szczęście bez tego też sobie poradzimy :)
Krem zamknięty jest w ładnym, zaokrąglonym słoiczku, który dodatkowo zapakowany jest w kartonowe opakowanie. Mojej mamie bardzo spodobał się słoiczek już na pierwszy rzut oka, ale westchnęła smutno kiedy musiała go zakręcić tłustymi od kremu łapkami ;) Nie zawsze ładne oznacza praktyczne.
Zacznijmy od tego, co o tym kremie pisze producent:
"Krem nawilżająco – regenerujący na noc do całorocznej pielęgnacji suchej, bardzo dojrzałej, pozbawionej elastyczności i jędrności cery z głębokimi zmarszczkami oraz przebarwieniami spowodowanymi słońcem lub procesami starzenia się skóry.
KREM WYGŁADZA I REDUKUJE ZMARSZCZKI.
Pojemność: 50 ml
Zawartość olejku arganowego, kwasu hialuronowego i koenzymu Q10 zapewnia kompleksowe działanie kremu:
·             wnika w głąb skóry i stymuluje ją do odnowy
·             doskonale regeneruje, nawilża, odżywia, wzmacnia i natłuszcza skórę
·             widocznie spłyca zmarszczki, linie mimiczne i kurze łapki
·             poprawia gęstość, sprężystość i elastyczność skóry, ujędrnia
·             opóźnia efekty starzenia, chroni i przedłuża młody wygląd
·             łagodzi podrażnienia, zmiękcza naskórek, likwiduje uczucie napięcia.
Promienna, nawilżona, zregenerowana i młodsza cera o przywróconej elastyczności, zmarszczki spłycone i mniej widoczne.
Codziennie wieczorem krem wmasować w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.50+, seria-arganowy."

Kilka słów na temat kremu od mojej mamy:
- zapach - przyjemny, niezbyt intensywny, lekko słodkawy
- konsystencja - wygodna, odpowiednia, krem dobrze się rozsmarowuje, nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy
- działanie - krem dobrze i mocno nawilża skórę, zapobiega ściąganiu skóry, nakładając go na noc jeszcze rano podczas mycia twarzy czuć, że krem tam działał ;)
- efekt przeciwzmarszczkowy - nie zauważyłam ;) mimo niewielu zmarszczek krem niestety nie poradzi sobie  z nimi, ale ciężko faktycznie tego wymagać od kremu :)

Skład dla zainteresowanych:
 Aqua (Water), Caprylic / Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cetearyl Alcohol, Glycereth-26, Cyclopentasiloxane, Hydrogenated Polyisobutene,
Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Stearic Acid, Ubiquinone, Sodium Hyaluronate, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Propylene Glycol, Lecithin, Carnitine, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Xanthan Gum,
Triethanolamine, Disodium EDTA, Citric Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben,
DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.


Podsumowując - dobry krem dla suchej skóry, niekoniecznie dla pań w wieku 50+. Poradził sobie nawet z zimową suchością. Krem nie uczulił, nie podrażnił. 

Za tak niską cenę (ok 15zł/50ml) naprawdę warto wypróbować. Można śmiało sprezentować mamie/ciotce/sąsiadce jeśli znamy jej profil cery.

12 marca 2012

Post śniadaniowy :) O moich owsiankach słów parę ;)

Poranną porą, o porannym posiłku - śniadaniu ;)
U mnie najpopularniejszym śniadankiem jest właśnie owsianka.
Dlaczego? Owsiankomania zaczęła się u mnie kiedy zainteresowałam się dietami i zdrowym odżywianiem.
Może uda mi się dzisiaj którąś z Was zachęcić do spróbowania? Fajnie by było :D

Jak można jeść owsianki? Na różniaste sposoby:
- gotować płatki na mleku i dorzucać dodatki
- zalać płatki owsiane wieczorem, a rano dodać do nich jogurt
- zrobić z płatków owsianych placuszki
- przygotować ją z budyniem
- podawać z suszonymi owocami
- dodawać do niej serek wiejski lub jogurty
- dodawać aromaty do ciast, cukier waniliowy, miód
- dodawać świeże sezonowe owoce, czekoladę, biszkopty
- możecie też spróbować na słono - ja tak nie jadłam, bo lubię wszystko co słodkie :D

Czujecie się zachęcone? Jeszcze nie? No to popatrzcie jeszcze :)




Smacznego :)

9 marca 2012

Zakupowo-zdobyczowo =)

W lutym podsumowania miesiąca nie było. Dlatego też dzisiaj pokażę Wam moje zdobycze kosmetyczne z kilku ostatnich tygodni. Wreszcie wykorzystałam bony w Rossmanie i udało mi się wygrać konkurs na recenzję Oriflame. Więc dzisiaj będzie "na bogato" ;)

Na pierwszy ogień idzie zdobyć z Biedronki - zestaw Eveline, w którego skład wchodzą:
- puder w kamieniu Celebrites Beauty - bardzo się cieszę, że tanio dostałam jakiś puder, który skitram do kosmetyczki, bo skończył mi się puder w kamieniu z Miss Sporty :)
- maskara Volumix Fiberlast - na razie musi grzecznie poczekać w kolejce, bo mam kilka innych maskar w użyciu ;)
- skoncentrowana odżywka do paznokci Total Action 8w1 - już poszła w ruch, zobaczymy czy coś zdziała z moimi rozdwojonymi paznokciami...

Co zakupiłam w Rossmanie?
- Alterra olejek do masażu migdały i papaja - mi nie będzie on służył do masażu, a do włosów, za które muszę się ostro wziąć, bo są strasznie przesuszone...
- Rimmel Match Perfection kremowy podkład w żelu - musiałam wybrać jakiś podkład, a myślę, że na nadchodzącą wiosnę ten będzie dobry (na razie zdaje egzamin)
- Wibo Express Growth lakier do paznokci z zaawansowaną multi-witaminową  formuła wspomagający wzrost paznokcia nr 344 - bardzo ładny wiosenny kolorek, zachwycił mnie nie tylko w buteleczce ale i na paznokciach
- Wibo stalowy eye liner - mam już brązowy, jestem z niego bardzo zadowolona, więc teraz zdecydowałam się na kolejny kolorek :)

Na PaaTal zamówiłam sobie:
- Beauty uk potrójne cienie do powiek sunrise - mało mi różowości w moich zbiorach ;P
- Beauty uk pearl eyliner - płynny eyeliner purple haze - lubię fioletowe makijaże, a nie mam fioletowego eyelinera -> musiałam to zmienić ;)
- Wet n Wild Cień do powiek E91409 - zauważyłam, że do tej pory nie miałam ani jednego typowo szarego cienia!!!
- DABUR VATIKA MIGDAŁOW OLEJEK DO WŁOSÓW 200ML - dbania o włosy ciąg dalszy...
I jako gratis otrzymałam tester cieni do powiek Astor Conture Mono Eyeshadow Demo 600 Parma (chyba dobrany pod kolor eyelinera ;P) 

Z Oriflame wzięłam dla siebie:
- Oriflame Beauty french manicure lakier w kolorze soft ivory
- oczyszczający peeling Optimals
- Oriflame Beauty Reveal kit - paletka trzech rozświetlaczy

 Moja wygrana:
- Maseczka do twarzy Optimals Time Relax
- Wygładzający krem pod oczy Oriflame Ecobeauty
- Oczyszczająco-nawilżający krem z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynu
- dwie kredki do oczu Kohl w kolorach czarny i nude
- Lakier do paznokci Very Me Neon kolor Electric Pink
- Pomadka do ust Very Me Neon kolor Screaming Pink

Od Joanny dostałam do testów, to co sama wybrałam, czyli szampon, odżywkę i maskę do włosów z serii jajecznej, ubrane już w nową szatę graficzną :) Powiem na razie tylko tyle, że po trzech użyciach jestem zachwycona <3 Dawno nie miałam tak miękkich i puszystych włosów. Zobaczymy co będzie dalej :)

7 marca 2012

Wiosenne pasiaki.

Wczoraj wiosenny makijaż - dzisiaj paznokcie.
Co prawda wyszły blade, koślawe i poodciskane, ale co tam. Przynajmniej pokażę ogólny zarys, moją koncepcję i może kogoś zainspiruję.

Dzisiaj tak tylko skromnie i na szybciocha do Was wpadam, bo notkę wrzucam stojąc na ... stacji paliw Orlen ;) W domu nie mam internetu i nie wiem kiedy będę mieć...
Ten rok od samego początku jest jakiś felerny. Nie wiem czemu, ale cały czas wszystko mi się psuje, nie wychodzi mi nic i w ogóle :/ Najlepiej bym poszła spać i się obudziła jak już wszystko mi się wokół ponaprawia. I to tak jeszcze bez wykładania na to kaski, bo z tą to też ostatnio różnie. No nic. Zmykam. Życzę Wam miłego dnia, milszego niż ten mój ;)

5 marca 2012

Bling bling czy flejksy???

Od razu wyjaśniam - bling bling to potoczne określenie iskrzących się pazurków, pokrytych glitterem, brokatem lub innymi błyszczącymi drobinkami.
Glitterem, który w ostatnich miesiącach zrobił furorę jest Essence Circus Confetti. Mnie nie skusił, za to skusił mnie inny glitter Essence Nail Art Twins 02 Julia. Pokazywałam go już na swoich paznokciach w różnych odsłonach. Nosiłam go wiele razy i do dzisiaj mi się nie znudził. Można powiedzieć, że tego typu lakiery sa ponadczasowe.
A flejksy? Flejksy to już inna bajka ;) W zależności na jaki lakier bazowy położymy flejksy, możemy uzyskać różne efekty - rozlanej benzyny, złotego blasku, a nawet zielonego błotka ;) Tylko pozostaje kwestia czy flejksy dobrze wyglądają na każdym lakierze? Uważam, że nie. Na niektórych lakierach bazowych po prostu się gubią. Poza tym mi się flejksy z czasem nudzą. I tutaj straciły dla mnie swoją ponadczasowość.
W tej walce wygrywa u mnie efekt "bling-bling" :) A jak jest u Was? 
Spójrzcie na fotki i zdecydujcie :)

Trudno uwierzyć, ale nie mam na ani jednej fotce uwiecznionych moich paznokci z flejksami. Aż sama przecierałam oczy ze zdumienia, kiedy szukałam i nie mogłam znaleźć ;) Więc musi Wam wystarczyć wzornik ;P
I jak, wybrałyście swojego faworyta? :)