10 grudnia 2011

Uwaga - bubel. Omijać z daleka - KOBO Dwufazowy płyn do demakijażu oczu.

 


Jak każda firma tak i KOBO ma swoje perełki, ale też i buble. Ja niestety jeden odkryłam na własnej skórze. Jest to dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Na szczęście już go kończę, więc długo już się z nim męczyć nie będę. 
Zaznaczam, że osobiście lubię mocno wytuszowane rzęsy tuszem wodoodpornym. Jeśli ktoś używa zwykłego i lubi naturalny efekt, a dodatkowo nie przeszkadza mu tłustość na powiekach - może wypróbować tego produktu, czemu nie ;)





Kilka obietnic od producenta:
" Dwufazowy płyn do demakijażu oczu marki Kobo. Szybki i skuteczny demakijaż, bez uczucia tłustości. Skutecznie i delikatnie usuwa wodoodporny makijaż.
Płyn do demakijażu Kobo nie pozostawia uczucia lepkości i tłustości. Formuła wzbogacona o d-panthenol, wyciąg z bławatka i ogórka nawilża i pielęgnuje skórę wokół oczu, działa przeciwzapalnie oraz łagodzi podrażnienia."


Ile w tym prawdy?
Niestety demakijaż nie jest ani szybki, ani skuteczny. Trzeba się nieźle namachać zanim zmyje się z rzęs wodoodoporny tusz. Bez uczucia tłustości? Wolne żarty ;) Całe powieki miałam obtłuszczone po każdym użyciu. Płyn jest mało wydajny, z buteleczki wylewa się za dużo produktu. Wynika to z tego, że buteleczka jest z twardego plastiku i trzeba mocno ścisnąć, żeby coś wyleciało. A kiedy już się naciśnie tak solidniej, to już nie można wyczuć ile wyleci. Masakra jakaś.





Plusem jest to, że obie fazy dobrze się ze sobą mieszają i rozdzielają dość powoli. 
Na szczęście nie podrażniał mi oczu, nie piekły i nie łzawiły nawet po dłuższej pracy z tym płynem.
Dla amatorek sprawdzania składów kosmetyków przykra wiadomość - na opakowaniu nie ma ani słowa na temat składu tego płynu.

Osobiście - nie polecam. Szkoda nawet tych 14 zł na te 100 ml płynu. Można znaleźć wiele tańszych i jednocześnie lepszych. 

6 komentarzy:

  1. 100 ml to mało jak za 14 złotych, za tyle mamy 250 ml micela z Bourjois, który całkiem dobrze się sprawuje, a ten dzięki Tobie zapewne nawet nie spojrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Błeee, będę się wystrzegała tego wstrętnego tłuściocha

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam płyn micelarny z Kobo, nie dotrwałam do końca, poleciał do kosza z wielkim hukiem.. Totalna porażka..

    OdpowiedzUsuń