26 listopada 2011

Pinik pilnikowi nierówny. Kilka słów o pilniku szklanym.

Dawno dawno temu w ogóle nie zwracałam uwagi na pilniczki i do piłowania swoich paznokci używałam pierwszego lepszego, który wpadał mi w łapki. Najczęściej był to metalowy pilnik. Dziś jak o tym pomyślę, aż przechodzą mnie ciarki ;) W momencie, gdy skończyłam kurs Manicure SPA zmieniłam swoje podejście i zamieniłam metalowy wynalazek na pilniczek papierowy. Nie będę się tu dzisiaj rozwodzić nad ziarnistością, bo to nie ten temat ;) Ale okazuje się, że niekoniecznie pilniczki papierowe są najlepsze. Dużo lepsze okazują się pilniki zaopatrzone w powłokę z tlenku aluminium, granitu, kryształu, szkła albo teflonu. Ja się dzisiaj skupię na tych, które są powszechnie dostępne i do tego niedrogie. Otóż mowa będzie o pilniczku szklanym.
Ja posiadam pilnik szklany firmy Lady's Nails Cosmetics.
Zobaczy co producent pisze na temat pilniczka:
" Pilnik ten wykonany jest z precyzyjnie oszlifowanego szkła hartowanego.
Bardzo trwały. Nadaje się do mycia i dezynfekcji. Jest doskonałym narzędziem zarówno do tradycyjnego manicure, jak i przy pozostałych metodach.
Długość pilnika to 13,5 cm."


Plusy pilnika szklanego:
- jest niedrogi (10-20 zł a na papierowe pilniczki trzeba wydać więcej, bo szybko się zużywają...)
- szybko się nim piłuje paznokcie, nawet duże powierzchnie ;)
- piłuje nawet ekstremalnie twarde paznokcie (próbowałam na paznokciach u moich stóp)
- powierzchnia pilnika się nie ściera podczas piłowania (ale musi być ze szkła hartowanego, bo inaczej się zetrze)
- zamyka płytkę paznokcia, dzięki czemu paznokcie nie łamią się i nie rozdwajają
- nie powoduje zadziorów
- łatwo można go wyczyścić - pod bieżącą wodą :)
- jest nieśmiertelny (dopóki nie zaczniecie nim rzucać pod domu ;P )

Minusów się nie doszukałam :)
Identyczny pilniczek możecie nabyć na stronie Lady's Nails Cosmetics :) Znajdziecie tam też wiele innych akcesoriów do paznokci i nie tylko :)

A Wy z jakich pilniczków korzystacie? Jesteście z nich zadowolone?

15 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś pilnik szklany z Elite, ale był bardzo słaby. Ten twój wydaje się całkiem ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja przygoda z pilnikiem szklanym nie była dość udana :D ale może to jego wina, bo szybko się stępił, mimo mycia i teraz się nie nadaje do niczego. Dlatego kupię inny, też pewnie szklany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba zwrócić uwagę przy zakupie, aby był zrobiony ze szkła hartowanego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam szklany i sobie chwalę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś, ale tani i sie "stępił" po dosłownie tygodniu, od tamtej pory nie kupiłam żadnego szklanego pilniczka :)
    muszę dać im jeszcze jedną szansę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam szklanego muszę wypróbować:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam szklany, kupiony 6-7 lat temu w Naturze chyba, nie wiem jakiej firmy. Kosztował jakieś 12zł. Do dziś pięknie piłuje, nie stępił się, nie zniszczył choć kilka razy mi upadł. I naprawdę pomógł moim rozdwajającym się paznokciom. Nie zamienię na żaden inny!

    OdpowiedzUsuń
  8. pilniki szklane sa niby lepsze, jeszcze nie mialam okazji kupic, zawsze to cos innego
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wszystkie szklane są takie rewelacyjne, niestety... Ja miałam taki z BornPrettyStore i sprawiał tylko wrażenie, jakbym tarła paznokcie o beton - były wręcz poszarpane przez ten badziew... Wolę papierowe po tym doświadczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. właśnie zaopatrzyłam się w szklany pilnik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie chcę się zaopatrzyć w szklany, dokładnie taki sobie upatrzyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć!
    ktoś Ci chyba kradnie zdjęcie...
    http://tanaszachwila.blogspot.com/2015/10/ulubiency-pazdziernika.html

    Niestety, bez podania źródła to kradzież...

    OdpowiedzUsuń