21 listopada 2011

Jak przedłużam żywotnośc lakieru na paznokciach.

Witajcie. Coś ostatnio nie mam serca do bloga... Tym bardziej, że weekend spędziłam u narzeczonego, dzisiaj byłam na małych zakupach, potem w pracy, przyjechałam, coś tam zjadłam, wykąpałam się i już noc :/ Czas biegnie jak szalony.

Dzisiaj zaproponuję w jaki sposób można odświeżyć swój manicure, kiedy na przykład końce paznokci ulegną degradacji, to znaczy lakier zetrze się z końcówek. Myślę, że to najłatwiejsza metoda i stosunkowo skuteczna.
Otóż kiedy jakiś lakier wyjątkowo wpadnie mi w oko i chcę go nosić i nosić, a on mi robi psikusa i namiętnie się ściera, to ja go traktuję sposobem - końce pokrywam innym lakierem. Taki niby-kolorowy-frencz-pod ukosem. No i jak ktoś lubi, to może to dodatkowo pokryć brokatem/flejksami/topem matującym - co kto lubi. U mnie był to ostatnio lakier + brokat.
Tak to wyglądało:

Bazowy lakier tutaj to Colour Alike nr 22, a końce potraktowałam lakierem Sally Hansen Salon nr 340. Później dołożyłam jeszcze złoty brokat i na koniec top coat Essence. Paznokcie jak nowe bez większego wysiłku.

12 komentarzy:

  1. fajny pomysl,ten brokat troszkke malo wyrazisty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł piękny kolor lakieru:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam patent jak po pomalowaniu niechcący jednak odbije mi się coś na paznokciu a wiadomo jak niektóre lakiery wolno schną :D Traktuje wszystkie pazurki pękaczem i gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ ilovemakeup - na żywo był bardziej widoczny :)

    @ .Leejdi - też często wykorzystuję pękacze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubię malować paznokcie, więc jak mi coś odpryśnie, zetrze się, to jest to najlepszy powód by zmyć i malować :)
    Ale sposób bardzo pomysłowy!

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Little XXS - też to bardzo lubię :) ale czasem lenistwo wygrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie bardzo mi kolorystycznie gra ta czekolada z tą szarością. Wybrałabym bardziej kontrastowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie ostatnio końcówki nawet nie mają szans się zetrzeć bo zmieniam te kolory jak opętana ;)

    piękny ten brąz :)

    OdpowiedzUsuń