25 grudnia 2012

MIYO Nailed it! Lakier...magiczny? :D

W przerwie między kęsem makowca a kawałkiem serniczka zapraszam na notkę :)
Słów kilka o lakierze MIYO o wdzięcznej nazwie Magic. Jak nie miałam ani jednego lakieru MIYO tak obecnie posiadam ich już cztery i przyznaję, że jakościowo różnią się od siebie mimo iż pochodzą z tej samej serii. Ciekawa sprawa.


Lakier zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności 8ml. Przez butelkę widać idealnie oddany kolor lakieru. Na nakrętce umiejscowiona jest etykietka, gdzie możemy zapoznać się z najważniejszymi informacjami dotyczącymi lakieru.
Pędzelek jest stosunkowo wygodny, spokojnie daję radę nie ubrudzić sobie skórek przy okazji malowania paznokci ;)

Zastanawiam się kto zajmuje się wybieraniem nazw dla poszczególnych kolorów :) Trzeba mieć niezłą wyobraźnię do tego. Ale tutaj bym się nawet zgodziła co do nazwy. Kojarzy mi się ona z ciemnoniebieską peleryną magików, których oglądałam w dzieciństwie w telewizji. Jakież to było wtedy mistyczne, kiedy mogłam podziwiać znikające przedmioty, czy króliki wyciągane z kapeluszy!
Kolor i krycie widoczne na zdjęciach uzyskamy nakładając na paznokcie co najmniej 2 a najlepiej 3 warstwy lakieru. Przy dwóch nieznacznie widoczny jest wolny brzeg paznokcia.


Za buteleczkę zapłacimy około 5zł. Jest to przyzwoita cena, bo jakość tego lakieru jest raczej średnia. Następnego dnia po pomalowaniu paznokci miałam już mocno starte końcówki.
Kolor ładny, ale taki zwyczajny, wolę bardziej oryginalne odcienie. Zdecydowanie jeśli chodzi o moje lakiery MIYO to faworytem jest kolor Suede. Magic raczej mnie nie urzekł. Może też dlatego, ze średnio przepadam za niebieskościami na paznokciach? A Wam jak się podoba?

13 komentarzy:

  1. mnie się podoba :) ale ostatnio w ogóle paznokci nie maluję, bo mam mega krótkie, bo się ciągle łamią :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz bardzo ładne paznokcie :) i kolorek mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre skojarzenie z ciemnoniebieską peleryną magików :) Mi kojarzy się jeszcze z karoserią samochodu :) Niestety podzielam opinię co do jakości lakieru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny ten kolorek :) Dziękuje za sms'a z życzeniami :* Wesołych Rodzynko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też często się zastanawiam, kto wymyśla te wszystkie nazwy- niektóre są naprawdę utrafione!
    uwielbiam takie granaty- i inne 'atramentowce' (niekoniecznie magiczne :P ).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w tym kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknyyyyy!! musi byc mój.. teraz będę na niego polować:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny kolor :) Ja czaję się na cukierkowy róż z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niby zwyczajny ten kolor a jednak ma w sobie coś niezwykłego ;)

    zapraszam do mnie http://motylakosmetologia.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń