5 grudnia 2012

Jak, gdzie i czym pracuję? Technicznie-praktycznie.

Dzisiaj post - ciekawostka. Ujawnię kulisy mojego miejsca pracy nad blogiem oraz akcesoria, które pomagają mi w tej pracy.


Zacznijmy od miejsca w jakim jestem zmuszona przesiadywać i robić większość czynności związanych z blogiem i nie tylko. Jest to biurko. Oczywiście panuje na nim artystyczny nieład i w większości miejsce na nim zajmują... kosmetyki :D

Jak wiadomo tło do zdjęć jest bardzo istotne. Większość blogerek preferuje białe, czyste tło. Ja wolę żeby jednak jakiś delikatny motyw stanowił tło. W tym wypadku postawiłam na koszulę w kwiaty. Dzięki temu mój aparat łapie światło, bo na białym tle nie łapie...

Mniejsze obiekty jednak staram się złapać na jednolitym tle. Do tego celu wykorzystuję białe, przecięte na pół opakowania po szamponach czy odżywkach do włosów. Nadają się do tego wprost idealnie. Zarówno lakiery do paznokci jak i pojedyncze cienie do powiek świetnie fotografuje mi się na tle tych opakowań.

Co prawda mam dostęp przy biurku do światła dziennego. Z prawej strony biurka jest okno. Jednakże jesienią czy zimą światło jest raczej kiepskie. Dlatego pomagam sobie blendą wykonaną domowym sposobem. Otóż funkcję blendy pełni u mnie kawałek kartonu oklejony folią aluminiową. Świetnie odbija światło i ułatwia robienie zdjęć.

Ważnym elementem jest aparat. Ja posiadam stary aparat cyfrowy, który praktycznie cały czas musi być podłączony pod ładowarkę. Funkcji zbyt wielu on nie posiada, ostrości łapać często nie chce, ogólnie współpracować ze mną nie lubi, ale ważne, że w ogóle jest =) Czasami da się z niego coś wyciągnąć, więc już nie marudzę ;P

Zdjęcia przed wrzuceniem na bloga w jakimś programie obrobić trzeba. Ja nie posiadam PhotoShopa i dobrze, bo bym pewnie nawet połowy funkcji nie wykorzystała. Dlatego radzę sobie wykorzystując najprostsze programy graficzne - PhotoFiltre oraz Paint =)
Karminowe Usta - pytałaś w jakim programie robię napisy - właśnie w PhotoFiltre :)

Przy pomocy wyżej wymienionych programów, gadżetów, akcesoriów uzyskuję efekty jak na zdjęciu:

I niech mi ktoś powie, że prowadzenie bloga to taka lekka i łatwa praca, to chyba umorduję ;P 
Owszem, efekt końcowy satysfakcjonuje, ale trzeba się troszkę najpierw napracować, żeby go uzyskać. 

A może Wy mi zdradzicie swoje triki i sposoby na robienie czy obrabianie zdjęć? Jak Wy je robicie, żeby były ładne, estetyczne, żeby podobały się czytelnikom? Może macie już profesjonalne akcesoria? Lampy, namioty bezcieniowe, lustrzanki - na czym pracujecie?

23 komentarze:

  1. Prowadzenie bloga to zarówno przyjemność, jak i wysiłek ;] Coś za coś ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłowe :) mi za bazę do zdjęć służą liściaste podkładki a ze światłem udało mi się w kuchni. Lampa jest jakimś cudem tak ustawiona, że nawet przy obecnych warunkach pogodowych bardzo dobrze sobie radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł z tymi butelkami po szamponie, chyba też sobie takie "tła" zrobię ;) Mój aparat też jest już stary i niekoniecznie chce ze mną współpracować dlatego zdjęć na moim blogu coraz mniej, a jak już są to kiepskiej jakości. Marzy mi się nowy aparacik, ale niestety musi on pozostać w strefie marzeń ;( przy okazji zachęcam do wzięcia udziału w akcji "nakarm psa z tablicą" szczegóły u mnie na blogu albo na http://tablica.pl/nakarm-psa/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ze światłem mam same problemy, więc jeżeli jest jakiś mniej pochmurny dzień (szczególnie teraz) to robię od razu zdjęcia do wszystkich zaplanowanych postów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do tej pory korzystałam z białego brystolu i lustrzanki - często wykorzystuję parapet, bo tam zawsze jest dość dobre światło nawet jak pogoda jest taka jak teraz. Jak mi się wysypał obiektyw to korzystałam z cyfrówki Nikon Coolpix i iPhona. Obecnie już z nowym obiektywem używam dalej lustrzanki Nikon D60 :) Teraz czekam jeszcze na zestaw bezcieniowy i statyw i pilota ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja staram sie w dzien robic zdjecia bez potrzeby uzywania swiatła sztucznego, ale teraz to bedzie juz coraz cieżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero uczę się robić zdjęcia(co widać,hehe)i na pewno podchwycę parę twoich pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj z tymi zdjęciami to jest faktycznie ciężko czasami żeby wyszły dobrze, zwłaszcza teraz jak już prawie zima i coraz mniej naturalnego światła :) Ten pomysł na blendę domowej roboty chyba od ciebie zgapię, mam nadzieję że się nie gniewasz :d

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie jest lekko, zwłaszcza jak kolory wychodzą nie takie jak w rzeczywistości. Mi np często zamiast fioletu wychodzi niebieski :/. Też robię kompaktowym cyfrowym albo telefonem, który ma dobrą jakość aparatu :) a potem przerabiam albo w picasie dostrajam albo na stronie pixlr.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ten pomysł z butelkami po szamponie powiem ci, że bardzo ciekawy :) u mnie zdjęcia jeszcze nie są dopracowane, ale staram się, aby były przyjemne dla oka

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł z tymi butelkami po szamponach:) potwierdzam, prowadzenie bloga to ciężka praca..

    OdpowiedzUsuń
  12. mój facet też mi zrobił taką blende :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja znalazłam blendę za szafą w pokoju, który wynajęłam :P

      Usuń
  13. Muszę wreszcie zrobić taką blendę :D Jakoś nie mogę się do tego zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dopiero się uczę tych programów

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wpadłabym na pomysł tła z opakowań. Bardzo kreatywna jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj przyznam rację - prowadzenie bloga wymaga wysiłku.a pomysł z tłam z butelki po szamponie bardzo dobry.Też musze wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli ktoś twierdzi, że prowadzenie bloga to jak pierdnięcie to znaczy, że w życiu nie napisał jednej notki nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. no w pełni przygotowana jesteś do prowadzenia bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo inspirujący post, ja wciąż myśle nad tłem dla moich zdjęć i ciągle czytam instrukcję obsługi do aparatu :)
    obserwuję i zapraszam do tego samego

    OdpowiedzUsuń
  20. Też ostatnio zainstalowałam sobie Photofiltre:) Na razie umiem poruszać się po podstawowych opcjach, ale teraz już wiem, kogo prosić o pomoc:) Swoją drogą mam namiot bezcieniowy, ale pierwsze spotkanie nie należało do udanych:D Skończyło się na wykorzystaniu lamp do oświetlenia brystolu:D Muszę pokombinować, żeby w namiocie nie było widać zagnieceń:D

    OdpowiedzUsuń