19 września 2014

Wybielanie zębów ... lampą!

Która z nas nie marzy o białych zębach i pięknym uśmiechu? Mnie również marzą się równe, białe zęby, którymi szczycą się między innymi gwiazdy w Hollywood. Do tego stopnia, że kilka lat temu używałam pasków wybielających Blend a Med Whitestrips. No ale ich wadą jest to, że wybielają tylko zęby z przodu, paski są krótkie i nie można ich naklejać na tylne zęby. Więc po zastosowaniu tej kuracji widać było znaczącą różnicę między bielszymi przednimi zębami, a tymi pożółkłymi z tyłu. Później pytałam swojej Pani stomatolog o wybielanie w gabinecie. Niestety wprowadziła mnie w błąd mówiąc, że nie ma czegoś takiego. A guzik prawda! Istnieje metoda wybielania zębów lampą. I o tym chciałam Wam dzisiaj trochę napisać, bo nieco zagłębiłam się w ten temat. 


Czym generalnie jest wybielanie zębów lampą? 
Otóż polega ono na tym, że udajemy się do gabinetu zajmującą się tego typu zabiegami i spędzamy tam około godziny. Stomatolog najpierw nakłada nam na zęby specjalny roztwór zawierający nadtlenek wodoru, a następnie naświetla nam zęby przeznaczoną do tego lampą. Lampa naświetlając nasze zęby wpływa na nadtlenek wodoru utleniając go, co jednocześnie rozjaśnia szkliwo zębów. Zabieg jest podzielony na trzy naświetlania, każde trwa około 15 minut. Co ciekawe, dzięki tej metodzie można rozjaśnić zęby nawet o 5 do 14 tonów! Podczas gdy tradycyjne metody typu: pasty wybielające czy inne roztwory rozjaśnią nam szkliwo maksymalnie o jeden/dwa tony. Jest różnica? Myślę, że spora ;) Jedyną wadą wybielania zębów lampą może być nadwrażliwość zębów, utrzymująca się do 48 godzin. Ale przyznam, że przy innych preparatach rozjaśniających szkliwo zębów, również występuje taka dolegliwość - w końcu ingerujemy tutaj w szkliwo zębów.


Środki ostrożności przed i po zabiegu.
Wiadomo, że nie możemy pójść z marszu do specjalisty i żądać wybielenia zębów. Wcześniej należy się do tego odpowiednio przygotować. A właściwie przygotować do tego swoje uzębienie. Trzeba koniecznie wyleczyć wszystkie zęby, pozbyć się ubytków, a do tego należy się upewnić, czy wszystkie plomby są szczelne! Jeśli o to nie zadbamy, to ryzykujemy dodatkowe podrażnienie miazgi zębowej.
Ponadto warto jest też usunąć z uzębienia kamień i osad. Wtedy mamy pewność, że nasze wybielanie zębów będzie bardziej efektywne. Bo jak tu wybielić kamień, skoro substancje wybielające działają tylko na żywą tkankę zęba? Kamień się nie wybieli, a zabieg nie przyniesie pożądanych przez nas efektów.
Po zabiegu konieczne jest zachowanie tak zwanej białej diety, czyli wyeliminowanie z jadłospisu produktów barwiących szkliwo. Należy wtedy zrezygnować z kawy, czarnej herbaty czy też z wina. Przez pierwsze dwa dni należy też spożywać tylko i wyłącznie "białe" produkty jak na przykład jogurty naturalne, białe mięso czy twaróg. Wynika to z tego, że odwodnione zęby w pierwszych dobach chłoną jak gąbka wszelkie barwniki zawarte w środkach spożywczych. Więc aby nie zaprzepaścić efektu po takim wybielaniu dobrze jest trzymać się tej rygorystycznej diety.

Koszty, koszty, koszty...
Na pewno jesteście ciekawe ile kosztuje taka przyjemność upiększenia, wybielenia sobie zębów. Otóż ceny w Polsce wahają się od około 700 do 1300 zł. Ceny zależą od gabinetu, od używanego w nim sprzętu i wielu innych czynników. Jak się okazuje, za ten sam zabieg poza granicami Polski trzeba zapłacić nieco więcej (w przeliczeniu na złotówki). Więc w tym przypadku dużo bardziej opłaca się wykonywanie zabiegu wybielania zębów tą metodą w Polsce! Z tego też powodu do Polski na te zabiegi przyjeżdża sporo osób z Niemiec, USA, UK czy z Irlandii. 

A co Wy myślicie o wybielaniu zębów? Przekonuje Was taki sposób, czy jesteście raczej sceptycznie nastawione? Odważyłybyście się oddać w ręce specjalistów, żeby cieszyć się potem pięknym uśmiechem?

5 komentarzy:

  1. Kiedyś się nad tym zastanawiałam bo liczyłam na trwały efekt. Jednak mój dentysta wyprowadził mnie z błędu i stwierdził, że zabieg taki trzeba powtarzać... Więc zrezygnowałam, bo są to spore koszta..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtarzać? W jakim sensie? Bo jeśli chodzi o to, że zaniedba się ponownie zęby i znowu stracą biel, to jest to oczywiste. Ale jeśli dba się o zęby po takim zabiegu, to nie trzeba go powtarzać.

      Usuń
  2. wybielałam sama zęby ;) mimo, że straszyli, że samemu nie wolno itp.
    najpierw żelem Opalescence 20%, potem Białą Perłą i mam bielusieńkie ;)
    tylko trzeba później pilnować i dbać, żeby nie zabarwić...
    jak pamiętam to kawę przez rurkę, herbaty też... :)
    po owocach też myję zęby od razu...
    i masz najlepszą szczoteczkę na świecie, też ją mam, z tą końcówką :) z wybielającą pastą działa cuda ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałam też o Białej Perle, ale uznałam, że jest zbyt praco- i czasochłonna. Więc zaniechałam tego pomysłu.
      A szczoteczkę dostałam w prezencie i również bardzo ją sobie chwalę :)

      Usuń
  3. Raz kupiłam pastę wybielającą Colgate, ale miałam po niej podrażnione dziąsła i więcej do niej nie wróciłam. Jednak za 2-3 lata mam nadzieję, że wymyślą jakieś mniej ingerujące w zęby metody wybielania, ponieważ wtedy planuję je wybielić. ;]

    OdpowiedzUsuń