24 września 2014

Rajstopy nie do zdarcia. Sally Hansen Airbrush Legs medium glow.

Co prawda sezon letni już mamy za sobą, więc produkt o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć niekoniecznie wykorzystacie w najbliższym czasie, ale mam nadzieję, że kogoś choć odrobinkę zainteresuję. Dlaczego mam taką nadzieję? Bo kosmetyk ten okazał się dla mnie ideałem, strzałem w dziesiątkę i wybawieniem od wiecznie podziurawionych tradycyjnych rajstop. 


Mowa dziś o kosmetyku Sally Hansen, który ma imitować efekt rajstop. Krótko mówiąc są to rajstopy w sprayu, wodoodporne i występują w 4 odcieniach. Ja posiadam odcień medium glow, czyli średnio opalony. I jak się okazuje, dla moich trupio bladych nóg jest to odcień idealny. Świetnie pokrywa mój siny odcień skóry, nadaje im trochę koloru, a jednocześnie wyrównuje koloryt nóg z całą resztą ciała, która zazwyczaj jest nieco muśnięta słońcem ;) Rajstopy w sprayu wyglądają bardzo naturalnie - dużo lepiej niż źle dobrane rajstopy tradycyjne. A jak wiecie, albo i nie wiecie, wiele kobiet nie potrafi dobrze dobierać sobie rajstop. Więc może lepiej by było, gdyby jednak sięgały po tego typu produkt jak rajstopy w sprayu? Moim zdaniem byłoby to nieco bardziej przyjemne dla oka.


Producent opisuje nam dokładnie jak należy używać tych rajstop i tymi wskazówkami grzecznie się kierowałam. Najpierw pryskałam sobie sprayem na dłoń, a następnie rozcierałam kosmetyk na swoich nogach. Kilka psiknięć wystarcza mi na dokładne pokrycie obu nóg. Wybaczcie, że nie pokażę Wam efektu na nogach, ale mam swoje powody, żeby jednak moje kiełbaski ukrywać i nie pokazywać ich publicznie. Musicie wierzyć mi na słowo, że te dziwne rajstopy nie dają efektu taniego samoopalacza, pomarańczowych odcieni i innych rewelacji. Jeśli są dobrze rozprowadzone, to nikt nawet nie zauważy, że macie czymś wysmarowane nogi.


Sama aplikacja nie należy do trudnych czy wręcz karkołomnych. Rajstopy aplikowałam zarówno na "suche", nie nawilżone balsamem nogi, jak i na takie wcześniej potraktowane jakimś specyfikiem. W obu przypadkach aplikacja okazała się bajecznie prosta i bezproblemowa, rajstopy nie zasychają zbyt szybko, więc mamy trochę czasu na poprawki, roztarcia ewentualnie powstałych smug. Rajstopy świetnie stapiają się ze skórą, niczym idealnie dobrany podkład dostosowujący się do skóry twarzy. Kosmetyk jest bardzo trwały, wodoodporny, odporny na upały, nie spływa z nóg i się nie ściera. Nie zauważyłam, żeby na jakiejś mojej sukience pozostały ślady po tych rajstopach. Wiem, że sporo dziewczyn używa tych rajstop nie tylko do nóg, ale też na inne partie ciała, a nawet na twarz (!), ale ja nie próbowałam tego i nie mam takiego zamiaru. Zdecydowanie wolę ich używać zgodnie z przeznaczeniem.


Rajstopy Sally Hansen kupowałam ponad rok temu w perfumerii Douglas i zapłaciłam za nie całe 57,90zł. Wiem, że dla wielu osób może to być cena kosmiczna jak za taki produkt, ale podobno można te rajstopy dorwać w innych drogeriach za niższą cenę, bywają też jakieś promocje, a także można na nie zapolować w internecie. Cena może być tutaj wadą, ale jednak cena idzie w parze z wydajnością oraz jakością produktu. Muszę przyznać, że wydajność jest niezła. Nie potrafię Wam powiedzieć ile razy już używałam tych rajstop, a nadal w pojemniku po wstrząśnięciu nim mogę wyczuć sporą ilość produktu.
Jeszcze jedna wada tego produktu, a właściwie opakowania przychodzi mi do głowy. Otóż po aplikacji sprayu na opakowaniu pozostają nieestetyczne zacieki. Wygląda to dość niechlujnie, ale da się przeżyć.  

Podsumowując ten produkt mogę powiedzieć krótko - jeśli cenicie sobie wygodę, komfort, ładny wygląd nóg i nie lubicie kiedy tradycyjne rajstopy się dziurawią, to tak jak ja postawcie na rajstopy w sprayu. Ja używam ich z czystą przyjemnością i z równie czystym sercem Wam je polecam. Sama jestem beztalenciem w temacie nakładania samoopalacza, ale tutaj nie mam żadnych problemów. No i nie lubię nosić w torebce zapasowych rajstop, a te z SH rozwiązują mój problem :)
Dajcie znać czy znacie już ten produkt, czy czujecie się skuszone nim, a może nadal macie obawy?

15 komentarzy:

  1. O kurde, chyba zainwestuję w to ;)
    Tylko teraz to raczej niepotrzebne, bo coraz zimniej :(
    Ale może się skuszę :)
    http://paulla69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam,że ten kosmetyk jest wodoodporny:) W tym roku stosowałam olejek rozświetlający od TBS, ale w sumie z chęcią w przyszłości wypróbuję te rajstopki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rajstopy są wodoodporne, ale już woda z mydłem je dobrze zmywa :)

      Usuń
  3. Słyszałam o tym produkcie, widziałam nawet efekt na nogach i byłam wielce zdziwiona, że to nie rajstopy! Musiałam aż dotknąć, aby uwierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, chciałabym widzieć Twoje zdziwienie na żywo :)

      Usuń
  4. Już dawno miałam się skusić na te rajstopy, ale ciągle zapominałam kupić :)
    teraz to już chyba za zimno, ale na przyszłą wiosnę/lato na pewno się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kupie go kiedyś na jakieś większe wyjście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na większe wyjścia sprawdzają się super - byłam w nich na kilku weselach i dały radę :)

      Usuń
  6. Tych rajstop w sprayu w tym samym kolorze używam od ponad 4 lat i nie zamierzam tego zmieniać, są doskonałe i kto raz spróbował na pewno nie sięgnie po tańsze odpowiedniki. Zdecydowanie na lepsze zmienia wygląd nóg, i nie muszą być wcale opalone. Moje zawsze są blade nawet latem a wyglądają lepiej, smuklej. Rajstopy po za tym trzymają się cały dzień i nigdy nie znalazłam nic np. pod kolanami. POLECAM :)

    OdpowiedzUsuń
  7. już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad ich zakupem- chyba ostatecznie mnie przekonałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, czuję się mega skuszona :) Bardzo rzadko noszę rajstopy - tylko na większe wyjścia i zawsze źle mi z tym, że już po chwili gdzieś zahaczę i wygląda to nieestetycznie. Prawie każde rajstopy są u mnie tylko "na raz", a na ogół kosztują 5-10 zł, więc też nie mało. To tak, jakbym tego sprayu użyła na 5 okoliczności, tyle że z lepszym efektem bez zadziorów :) Muszę się rozejrzeć, naprawdę

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielokrotnie mnie kusiły, ale cena zniechęcała. Teraz jednak już czuję się upewniona, że warto w nie zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rajstopy nie do zdarcia, ale do zmycia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę świetny produkt. Przydaje się gdy masz jakąś imprezę a twoje nogi nie wyglądają najlepiej. Delikatnie kryje niedoskonałości, lekko nabłyszcza i nadaje kolor.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń