13 października 2013

Zapachowy weekend part 4 - świeczki zapachowe.

Muszę przyznać, że częściej niż po kominek z woskiem zapachowym sięgam po świeczki zapachowe. 
Czasami z czystego lenistwa - nie chce mi się wybierać wosku, dzielić go itd.
Natomiast czasami chcę uzyskać tylko delikatny aromat, a nie intensywny zapach jaki zazwyczaj dają woski YC. 
Dlatego dziś opowiem Wam krótko o świeczkach, które w ostatnim czasie goszczą lub gościły w moim domu. 


Przez moje ręce przewinęło się baaardzo dużo różnych świeczek zapachowych. Od najtańszych za kilka złotych, przez te słynne z Ikea, aż po bajeranckie Ambi Pur Multicolor. Zredukowałam już znacznie swoją kolekcję, a te świece, których ostatnio używam to te na powyższym zdjęciu. 


Moimi ulubionymi świeczkami z tej najniższej półki cenowej są podgrzewacze z dyskontu o wdzięcznej nazwie Biedronka :) Wypaliłam już niezliczoną ilość tych podgrzewaczy, a zapewne drugie tyle wypalę w przyszłości. Teraz odgrzebałam z zapasów podgrzewacze o nieco większych gabarytach niż te standardowe miniaturki. Maxi-podgrzewacze były dostępne w Biedronce już jakiś czas temu, a teraz zbyt rzadko tam bywam, żeby Wam powiedzieć czy jeszcze można je dorwać. Za co je lubię? Naprawdę ładnie pachną, miały kilka wersji zapachowych i palą się bardzo długo, przy czym wypalają się do samego końca. 


Mimo, iż sklepy Pepco znajdują się w niekorzystnej dla mnie lokalizacji i odwiedziłam je zaledwie kilka razy w życiu, to zdążyłam sobie zakodować, że mają one bogaty zasób świec. Zauważyłam różne wielkości, zapachy i ceny ;) Ja posiadałam świecę pomarańczową, średniej wielkości, która kosztowała niecałe 5zł. Świeczka pięknie się wypaliła i pozostał mi szklany pojemniczek do wykorzystania. Planuję wsypać do niej piasek ozdobny, na to mały podgrzewacz i mam ozdobę i świecznik w jednym. Zapach tej świeczki mnie nie powalił niestety, bo była to nieco chemiczna, pomarańcza rodem z odświeżacza powietrza. No ale zniosłam to dzielnie, bo nie był to zapach ostry i gorszący moje nozdrza.


Świeczki produkowane przez Pro Candle są mi doskonale znane, ponieważ w lokalnym sklepiku wielobranżowym stoją od lat i kuszą paletą kolorów oraz zapachów. Możecie zapoznać się ze szczegółami na stronie producenta, gdzie znajdziecie zdjęcia oraz szczegóły dotyczące poszczególnych świec. Ja, jako, że jestem wielbicielką cynamonu pod każdą postacią, sięgnęłam po cynamonową świecę. Do tego by wypalić całą świeczkę przyda się świecznik, bądź należy wspomóc się folią aluminiową. Zapach nie jest silny, ale nadaje pomieszczeniom przyjemnego ciepła. Pachnie słodkawo, bardziej dla mnie kawowo, świeżym cappuccino. Ta świeczka uprzyjemnia mi czas właśnie podczas pisania tej notki :) 


Lubicie świeczki? Kupujecie te markowe, czy sięgacie także po te z niższych półek? 
Jakie są Wasze ulubione zapachy???

15 komentarzy:

  1. Oczywiście, że lubimy pachnące świeczki :D Najczęściej kupowałam podgrzewacze z Biedry (te małe), ale niestety nie są regularnie dostępne i trzeba polować na swoją ulubioną wersję. Bardziej lubiłam świeczki w szkle też z LaRissa, ale teraz to już w ogóle ich nie widuję. Aktualnie wypalam swoje zbiory z YC:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podczas ostatniej wizyty w Biedrze widziałam La Rissy w szkle :P Moja mama przywlokła wczoraj jakaś trójwarstwową nawet :)

      Usuń
  2. a ja właśnie przeciwnie niż Ty, najczęściej ostatnio sięgam po woski : ) właśnie pachnie mi w pokoju Black Coconut :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam świeczki i wszystko co pięknie pachnie!!! Obecnie popadłam w woskomanie ;) Zakochałam się w YC:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pół blogosfery kosmetycznej szaleje za woskami ;)

      Usuń
  4. Ja sie dopiero wkręcam w świece i woski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo przepadniesz i zbankrutujesz :D

      Usuń
  5. Dzisiaj właśnie dorwałam mój pierwszy wosk YC i już wiem, że chce więcej :D Zawsze uwielbiałam zapachowe świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak kupuje podgrzewacze to tylko te z Biedronki :) jakość za niską cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O! wstrzeliłaś się idealnie z notką w moje potrzeby :))) Uwielbiam świece zapachowe, lecz niestety do Biedronki teraz nie po drodze. Ale bardzo je lubię i uważam, że LaRissa to dobry wybór.
    Za woskami nie przepadam, wybieram inne formy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tylko te z Biedronki. Natomiast ostatnio skusiłam się na olejki do kominka z Home& You i Bath & Body Works :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Też uwielbiam jesienią relaxować się przy świeczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podgrzewacze z Biedronki są super.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo gorąco polecam świece Langley Empire Candles.Próbowałyście? Jeśli nie, to musicie :) Antyalergiczne, 100% naturalne (wosk sojowy). Piękny zapach. Tyle, że nie spotkałam się z nimi w żadnym sklepie. Przynajmniej na razie. Zamawiałam przez strone aromatyczneswiece.pl U mnie to była miłość od pierwszego zapalenia, która trwa do dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń