5 października 2013

Zapachowy weekend part 3. - saszetki zapachowe D.I.Y.

Wraz z początkiem jesieni wróciłam do robótek ręcznych. 
Ostatnio złapałam za filc, igłę, herbatę i zrobiłam...saszetki zapachowe. 
Teraz mam oryginalne, pachnące saszetki, które mogę wrzucić do torebki, do szuflady czy szafy i cieszyć się pięknym aromatem. 


Do wykonania saszetek nie trzeba mieć specjalnych zdolności manualnych, ani zbyt wielu elementów składowych. Wystarczy minimum cierpliwości, zdolność operowania nożyczkami, igłą i nitką oraz ewentualnie odrobinka wyobraźni.


W zależności od tego jaki kształt ma mieć saszetka należy przygotować sobie odpowiedni szablon. Na filcowym arkuszu odrysowujemy szablon i wycinamy go podwójnie - przód i tył dla saszetki. 

Jeżeli chcemy ozdobić je, należy zrobić to przed zszyciem. Moja jedna saszetka pozostała bez ozdób, a drugą delikatnie zmodyfikowałam, żeby nie było zbyt nudno. 
Kiedy już wiemy, że wszystko się trzyma, to przystępujemy do zszywania saszetki. 

Pod koniec zszywania napełniamy saszetkę wcześniej przygotowanym wypełnieniem - u mnie była to zielona herbata wymieszana z olejkiem eterycznym, natomiast w drugiej saszetce umieściłam owocową herbatę, o bardzo intensywnym zapachu. Po napełnieniu dokańczamy zszywanie saszetki.


Tak przygotowane saszetki mogą być świetnym pomysłem na prezent. Jeżeli nie macie zbyt wiele funduszy na prezenty gwiazdkowe, a znacie preferencje osób obdarowywanych, to nic nie stoi na przeszkodzie. A same pewnie wiecie, że samodzielnie wykonane prezenty najbardziej cieszą :)

19 komentarzy:

  1. Twoje serduszka sprawiają wrażenie szytych fabrycznie:) Podziwiam Twoją precyzję:) Pomysł stworzenia własnych saszetek zapachowych przypadł mi do gustu:) Muszę zaopatrzyć się w anyżek, który darzę ogromną sympatią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niestety na żywo już widać ręczne szycie i niedociągnięcia :)
      Myślę, że anyżek będzie równie dobrym wypełnieniem takiej saszetki :)

      Usuń
    2. Ktoś mi pisał o byciu krytycznym względem siebie ;)

      Saszetki genialne, żałuję, że nie mam aż takich zdolności manualnych - u mnie nawet szycie na maszynie wychodzi źle :D

      Usuń
    3. Haha, no tak, masz rację :)

      Ej, ja mam maszynę i też nie potrafię na niej szyć - wolę ręcznie ;)

      Usuń
  2. Nie dość , że są użyteczne to jeszcze tak pięknie wyglądają ! :) Mam nadzieję , że dorwę u siebie wszytko co potrzebne i w przyszłym tygodniu sama coś takiego stworzę :)
    Super pomysł !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że filc zamawiałam w pasmanterii internetowej, ale być może uda Ci się dorwać go stacjonarnie :)
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Swietne! Ja wypróbuję. Jesteś genialna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł :) bardzo estetycznie wykonane, wyglądają jak ze sklepu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Chyba czas rozkręcać interes życia ;) hehe :)

      Usuń
  5. Super pomysł! Pewnie kiedyś sama wypróbuje ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń