22 lutego 2012

Mój zbiór cieni do powiek od Oriflame.

Mimo iż o kilku lat jestem konsultantką Oriflame, to cieni do powiek u mnie ciężko uświadczyć ;)
Nie wiem z czego to wynika, ale chyba z tego, że nie jestem do końca do nich przekonana.
Dzisiaj pokażę Wam jakie cienie posiadam. Niestety posiałam gdzieś jeszcze jedna podwójną paletkę, ale jak ją znajdę, to obiecuję, że wrzucę fotkę i zaktualizuję stan posiadania :)

Na pierwszy ogień idzie najstarszy cień, o którym właściwie już zapomniałam i nie pamiętam kiedy używałam ostatnio. Dzisiaj przy robieniu swatchy doszłam do wniosku, że nada się do rozświetlania twarzy, na co wcześniej nie wpadłam ;) Jest to cień w musie, bardzo błyszczący, jasny, pięknie rozświetla, tylko trzeba uważać, żeby go nie nałożyć zbyt dużo - wtedy może się zrolować.
Niestety te cienie są już od dawna niedostępne, a szkoda. Chętnie kupiłabym jakiś inny kolor...
Oto i sprawca zamieszania:

Kolejne cienie, to podwójna paletka z serii Cherry Garden. Bardzo wiosenne kolory, pozytywne, średnio napigmentowane, ale można z nimi coś ładnego wyczarować. Na bazie trzymają się bardzo długo, więc nie można im nic zarzucić. Do dziennego, wiosennego makijażu idealne :)
Oto słowa producenta na ich temat: " Długotrwałe cienie o jedwabistej konsystencji w subtelnym zielonym i kremowym kolorze. Łatwo się rozprowadzają i nadają spojrzeniu wiosenną świeżość. 3 g"
Aktualnie cienie można zakupić w regularnej cenie, czyli 29,90 zł, ale często pojawiają się w ulotkach wyprzedażowych dużo taniej ;)


Tutaj coś różowego, ale nie żarówiastego. Delikatny, lekko perłowy cień, tylko do dziennych makijaży ze względu na słabiutką pigmentację.
Kilka słów od producenta: " Niezwykle twarzowe cienie, zarówno w matowym, jak i lekko perłowym wydaniu, stworzą efektowny makijaż oczu na każdą okazję. Wypróbuj je wszystkie! 1.5 g"
Cała gama posiada 8 odcieni. Są dość drogie jak na swoją średnią jakość, więc nie wiem czy się skuszę na jeszcze jakiś kolor. Może kiedyś... Teraz można je nabyć w cenie 12,90 zł/szt.

I ostatnia podwójna paletka z zieleniami, ale tym razem zimniejszymi. Jestem z tych cieni bardzo zadowolona. Ostatnio zrobiłam sobie nimi świetny makijaż, bardzo dobrze się prezentują na oku.
Niestety seria ta została wycofana i innych kolorów już nie wypróbuję. A nie, przepraszam - gdzieś mam jeszcze taką paletkę ale w kolorze beżowo-brazowym :) Też jest udana :)

Macie w swoich zbiorach jakieś cienie Oriflame? Jesteście z nich zadowolone? Czy może jednak nie spełniły Waszych oczekiwań? Jak Wam się podobają te, które ja mam w swoim posiadaniu? :)
Miłego wieczorku :*

6 komentarzy:

  1. nie mam ani jednego, choc tez bylam konsultantką:) sama nie wiem dlaczego nie skusilam sie na zaden

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :) to ciekawe ;) Ja jak już kupuję, to tylko na wyprzedażach ;)

      Usuń
  2. ja nigdy nie próbowałam cieni z oriflame ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się przemóc i znów spróbować Oriflame. Mam szminkę, jest ok, ale po przejściach z tuszem nachodzi mnie wiecznie wizja opuchnięcia, wysypki i w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, miałam taką podwójną paletkę, tylko z różem i niebieskim

    OdpowiedzUsuń
  5. ja takze nigdy nie uzywalam ich cieni ;)

    OdpowiedzUsuń