30 czerwca 2014

Przybyło w czerwcu.

Właśnie żegnamy czerwiec. Pierwsza połowa roku za nami. Jeszcze tylko 6 miesięcy i znów świętować będziemy Nowy Rok. Czy Wam też czas przecieka przez palce??? U mnie to istne szaleństwo, ale pewnie wynika to z natłoku pracy i obowiązków. 


Niemniej jednak czas podsumować zakupy dokonane w czerwcu. Powiem tylko krótko - wreszcie trafiłam do DMu :) Nie, nie wyniosłam połowy drogerii. Zakupy robiłam bardzo rozważnie i najpierw się 3 razy zastanawiałam czy to po co sięgam jest mi niezbędne do życia :) 


Na początek moja nowa miłość. Lakier Essie Sand Tropez. Właśnie noszę go na paznokciach i muszę przyznać, że jest...idealny! Piękny nudziak pasujący na każdą okazję, do szkoły, pracy i na imprezę. To była miłość od pierwszego wejrzenia :D


Jajeczko Ebelin do nakładania podkładu. Byłam bardzo ciekawa jak działają te gąbkowe cudeńka w stylu Beauty Blendera. Teraz już wiem, że to bardzo fajny i przydatny produkt. Musze przyznać, że tym jajeczkiem wygodniej nakłada mi się płynny podkład niż pędzelkami do podkładu. No ale to dopiero początki naszej znajomości, zobaczymy co będzie później :) 


Olejek kokosowy do ciała Alverde. O nim na razie nic powiedzieć nie mogę, bo czeka w kolejce na użycie. Mam zamiar najpierw wykończyć pozaczynane olejki, a potem zaczynać coś nowego, bo szkoda żeby się zepsuł lub stracił termin przydatności po otwarciu. Póki co przeraża mnie ogromna butla tego specyfiku :D 


Odżywka i maska do włosów Alverde z aloesem i hibiskusem. Produkty które już znam i lubię. A że miałam okazję, to się zaopatrzyłam w swoich ulubieńców :) 


Szampon Balea to u mnie nowość i sama jestem niesamowicie ciekawa jak się u mnie spisze :) 
Natomiast peeling pod prysznic Balea zapowiada się ciekawie ze względu na zapach mandarynkowo-pomarańczowy. Ale zobaczymy jaki z niego będzie zdzierak i czy w ogóle na to miano zasłuży. 


Śliczne, kolorowe lakiery Golden Rose Galaxy. Pierwsze manicure już mam za sobą, ale na recenzję musicie jeszcze troszkę poczekać ;) Póki co mogę powiedzieć, że na paznokciach wyglądają obłędnie! Tysiące drobinek, mieniąca się baza - coś ślicznego! Akurat dla takiej sroki jak ja ;)


Słynny micel L'Oreal, który u mnie zdał egzamin. Jak już wreszcie go znalazłam w jakimś Realu czy innym sklepie, to musiałam wziąć choć jedną buteleczkę ;) TUTAJ znajdziecie moją recenzję tego micelka :)


Szampon Alterra. Chyba wypróbuję wszystkie ich wersje, bo co zakupy to sięgam po inną ;) Jakoś lubię te szampony, a do tego są tanie, więc same wskakują do koszyka :D


Mydełka Alterra. Nie mam w tym temacie nic więcej do dodania :D


Zmywacz do paznokci Isana. Mam nadzieję, że będzie godnym następcą zmywacza z Eveline? ;) 


Puder Alterra do którego również regularnie wracam, a jego recenzję znajdziecie TUTAJ :)


I coś wybitnie niekosmetycznego, ale co sprawiło mi ogromną frajdę - nowe buty na rower <3 Do tego kupione przypadkiem ;) Deichmann 19,90 Euro. Jak Wam się podobają? 
I to by było na tyle z zakupów czerwcowych. Jutro będzie nowy dzień, nowy miesiąc, nowe wyzwania i nowe...kosmetyki :D Ahoj przygodo!

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No zobaczymy czy okażą sie cudami ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To samo pomyślałam jak je zobaczyłam :)

      Usuń
  3. golden rose muszą być świetne ;) zakupów w DM zazdroszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. znam ten micel, świetny jest, u mnie też się sprawdził. Z Alterry szamponu akurat nie używałam, ale peelingi, olejki tak i byłam zadowolona :)
    http://double-identity.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sand Tropez chodził mi kiedyś po głowie, ale skusiłam się na coś innego. Decyzji tej nie żałuję, chociaż wydaje mi się, że po zużyciu innych kolorów zakupię ST :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Balea miałam tai sam szampon i odzywkę lecz do włosów blond. :) Poza tym byłam jeszcze posiadaczką balsamów do ciała oraz pianek do golenia.
    _________________________
    worldpinklipstick.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czekam na sierpień i mój atak na DM, bo zostały mi już tylko dwa żele ;). U mnie szampony z Balei się nie sprawdziły. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej :).

    OdpowiedzUsuń
  8. duużo tego się zebrało :) ciekawa jestem tych lakierów Golden Rose Galaxy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam z Balea te serie limitowane żeli pod prysznic, balsamów czy peelingów - pachną obłędnie!!

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie też zakupy, zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te lakiery z Golden Rose! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobają mi się Twoje nowe buty:) Muszę zajrzeć do Deichmanna i sprawdzić, czy nie dotarły do Polski:)

    Olejki Alverde charakteryzują się dużą pojemnością, ale szybko się je zużywa:) Jeśli stosuję je na ciało, to po miesiącu muszę sięgnąć po nową butelkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę zakópów w DM! :)

    OdpowiedzUsuń