4 maja 2014

Włosy - aktualny kolor oraz pielęgnacja.

Jeszcze przed świętami naszła mnie ochota na zmianę koloru włosów. Od kilku lat nie farbowałam włosów farbami chemicznymi, drogeryjnymi. Ale uznałam, że trzeba mi jakiejś zmiany i to koniecznie. Poradziłam się Was na Facebooku i stanęło na nieco jaśniejszym odcieniu od mojego naturalnego koloru. Jak postanowiłam, tak też zrobiłam. Efekty zobaczycie dzisiaj :) 


Przy okazji promocji w Rossmannie na farby L'Oreal Excellence Creme, po wcześniejszym zapoznaniu się z wieloma recenzjami sięgnęłam po tą właśnie farbę w odcieniu nr 8 - Blond. Wiadomo, że przy tak ciemnych włosach jak ja posiadałam nie uzyskam blondu, ale zależało mi na rozjaśnieniu. Jak wyszło? Jakoś tam wyszło ;) 


Szczerze mówiąc zawsze podobały mi się rude włosy. Zarówno ogniście rude, jak i te delikatnie wpadające w rudość. Nawet w trakcie farbowania powiedziałam mężowi, że po cichu liczę na to, że uzyskam na moich włosach jakiś odcień rudego. Chyba jestem jakąś czarownicą, bo po zmyciu farby okazało się, że moje włosy są rudawe :D Jakaś była moja radość :) No ale z drugiej strony pomyślałam sobie, że jeśli ktoś oczekiwałby blondu, to mógłby się nieźle w tym momencie zdenerwować... Zresztą zobaczcie same jak włosy wyglądały przed i po farbowaniu. 


Jak widać jest różnica kilku tonów. Docelowo nie jest to jeszcze mój wymarzony kolor, ale będę do niego stopniowo dochodzić, a może się zdarzyć, że nieco zaszaleję. Możecie być pewne, że efekty na bieżąco będę tutaj ujawniać. 
Przejdźmy teraz do pielęgnacji moich włosów. Niestety nie mam ostatnio zbyt wiele czasu ani sił, żeby skupiać się szczególnie na włosach i je specjalnie pielęgnować. Dlatego pielęgnację opieram na trzech produktach. Poczytacie o nich poniżej.


Moje włosy od dawna lubią się z szamponami Alterra. Chyba tylko jeden mi kiedyś nie pasował, ale już nawet nie pamiętam która to była wersja. Obecnie używam tego z wyciągiem fig i orzechu macadamia no i jestem zadowolona. Świetnie myje, dobrze pachnie i nie robi mi "siana" na głowie. I tak zawsze potem jeszcze nakładam jakąś odżywkę czy maskę na włosy, więc szampon ma myć włosy i więcej cudów od niego nie oczekuję.


Kiedy tylko mam więcej czasu i przypomni mi się o tym, to nakładam na włosy olejek. Obecnie moim numerem jeden jest olejek awokado od Bielendy. Włosy są po nim odżywione, sypkie i lśniące. Naprawdę bardzo im służy i jak tylko mam okazję, to go aplikuję na kilka godzin na włosy, a potem zmywam. Staram się to robić chociaż raz w tygodniu, nie rzadziej.


Po każdym myciu włosów nakładam odżywkę lub maskę. Teraz jest to kuracja Alverde z Hibiskusem. Mój ulubieniec już chyba od pierwszego użycia. Wracam do serii hibiskusowej bardzo często, w zapasie mam jeszcze odżywkę do włosów. Po tej masce moje włosy zdecydowanie łatwiej się rozczesują, są przyjemne w dotyku i wyglądają na zdrowe. Jeśli jeszcze nie próbowałyście, to polecam - ja jestem niezmiennie zachwycona :)

Na końcówki włosów w celu ich ochrony nakładam jeszcze zawsze kropelkę jedwabiu w płynie od Green Pharmacy. Nie obciąża włosów, a świetnie chroni końce przed działaniem czynników zewnętrznych typu skrajnie niska, czy wysoka temperatura. Kiedyś już o nim TUTAJ pisałam, więc odsyłam do lektury :)

12 komentarzy:

  1. Ładnie wyglądają teraz Twoje włosy.
    U mnie ta maska nie robi nic specjalnego ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No jak widać każde włosy lubią co innego... Dla mnie ta maska jest numerem jeden :)

      Usuń
  2. OO...mam ten olejek Bielendy w zapasach. Dobrze, że mi o nim przypomniałaś..Muszę koniecznie go wyjąć i zacząć używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, polecam ten olejek - nie dość, że pięknie pachnie, to jeszcze ma fajne działanie :)

      Usuń
  3. Ładny kolor, a co do tej maski - mam ją na liście i pewnie się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie Ci wyszedł kolor

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor wyszedł fajny, choć swój miałaś też świetny :) ciekawa jestem jak w tych jaśniejszych wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor fajny, aczkolwiek wiesz, jak ktoś chce blond to najpierw rozjaśni ;)
    Mam podobny kolor naturalny do Twojego, więc może taki efekt też uzyskam blondem? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcie chyba spowodowało, że kolor włosów po farbowaniu wyszedł taki "płaski". A szkoda, bo mam podobny odcień włosów "przed" i bardzo głęboko się zastanawiam jak się odmłodzić na wiosnę, a wiadomo, że wtedy powinno się iść w jakiś jaśniejszy odcień :)
    Moje włosy też kochają się z szamponami Alterra, słyszałam, że ten z kofeiną może powodować uczulenie, a przynajmniej tak ktoś mi kiedyś pisał. Nie mogę się doczekać aż w końcu kiedyś dorwę jakąś maskę alvedre.

    OdpowiedzUsuń