9 marca 2015

Zakupy z Polski. Rossmann, Natura, Biedronka...

Będąc na urlopie w Polsce nie mogłam odmówić sobie zrobienia małych zakupów. Udało mi się wygospodarować troszkę czasu i zawitałam w kilka fajnych miejsc. Między innymi do Rossmanna, Natury, Biedronki czy też do małej apteki, gdzie zawsze znajdę jakiś ciekawy kosmetyk, np marki Sylveco. 


Przyznam, że na zakupy poszłam bardzo dobrze przygotowana. Najpierw prześledziłam wszystkie gazetki promocyjne, wyhaczyłam najciekawsze dla mnie produkty i będąc w sklepie czy drogerii po prostu sięgałam po produkty z mojej listy. Polecam taki system, bo można zaoszczędzić bardzo dużo czasu!


1. Ziaja liście manuka krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc. 
2. Ziaja liście manuka pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom.
Intryguje mnie cała ta seria Ziaji, żałowałam że nie mam do niej u siebie dostępu, ale wreszcie udało mi się dorwać dwa najbardziej interesujące mnie produkty. Zastanawiałam się jeszcze nad tonikiem, ale przystopowałam, bo kupiłam już jeden z Fitomed, a jeden z Tołpy, więc mogłabym się powoli w tych tonikach kąpać ;) Pasta z tego co wiem cieszy się dobrą sławą, zbiera pozytywne opinie, więc mam nadzieję, że i ja będę z niej zadowolona.
3. Bielenda uszlachetniony olejek arganowy.
Wygląda bardzo interesująco, ma za zadanie głęboko odżywiać skórę oraz przeciwdziałać zmarszczkom i oznakom starzenia się skóry. Mam tylko 3 miesiące na zużycie tego olejku i jestem bardzo ciekawa czy zdążę tego dokonać w tak krótkim czasie ;)


4. Fitomed ziołowy tonik nawilżający z wyciągiem z lukrecji gładkiej. 
Tonik jest przeznaczony do cery suchej i wrażliwej, ma dzięki wyciągowi z lukrecji zatrzymywać wodę w naskórku. Brzmi to bardzo optymistycznie, ale dopiero się okaże czy faktycznie tak jest ;) 
5. Tołpa oczyszczanie, łagodny płyn micelarny-tonik 2w1. 
Z tym produktem nigdy wcześniej się nie spotkałam, a mocno zaintrygowała mnie formuła 2w1 łącząca płyn micelarny i tonik. Zobaczymy czy będzie to udane połączenie. Co ciekawe podobnie jak tonik z Fitomed ten też ma w sobie wyciąg z lukrecji (ale nieco dalej w składzie), więc fajnie będzie je ze sobą później porównać :)
6. Hean Slim no limit, peeling owocowe SPA jagoda acai, wiśnia japońska.
Z tej serii Hean miałam już peeling solny i cukrowy, teraz dopadłam owocowy. Na razie mogę tylko powiedzieć, że mega intensywnie pachnie, ale póki co jeszcze go nie używałam.


7. Lovely curling Pump Up mascara.
Słynny i niezwykle lubiany przez wiele kobiet "żółty" tusz od Lovely gości u mnie już po raz drugi. To dla mnie ideał jeśli chodzi o dzienny makijaż. Szczoteczka jest świetnie wyprofilowana, bardzo wygodna. Do tego tusz trzyma się rzęs przez cały dzień bez osypywania czy innych ekscesów. 
8. KOBO matt bronzing&contouring powder. 311 Nubian Desert.
Matowy, brązujący puder w kamieniu nadaje skórze odcień naturalnej, zdrowej opalenizny. Idealny do kreowania "cienia" na twarzy. Polecany do konturowania, modelowania twarzy i ciała. Nic dodać, nic ująć. Używam, polubiłam i może niedługo napiszę o nim nieco więcej.


9. Tołpa nawilżający krem łagodzący.
Hipoalergiczny krem do cery wrażliwej, normalnej, odwodnionej i podrażnionej. Na razie poczeka na swoją kolejkę, bo jeszcze używam kremu Lavera. 
10. Sylveco wygładzający peeling do twarzy.
Skusił mnie ze względu na to, że zawiera korund, a kiedyś miałam czysty korund i byłam z niego bardzo zadowolona. Poza tym na razie chyba jeszcze kosmetyki Sylveco mnie nie zawiodły. 
11. Jedwab do włosów Green Pharmacy. 
To już dla mnie żadna nowość. Kupiłam go świadomie i z premedytacją. Jest niesamowicie wydajny, ładnie i delikatnie pachnie, a ponadto świetnie służy moim włosom. Ten jedwab to zdecydowanie mój ulubieniec w tej kategorii i bardzo się cieszę, że nie zapomniałam go kupić ;)


12. Rimmel Salon Pro 247 Isn't she precious? 
Dorwany w promocji za jedyne 9,90zł delikatny róż, który prześlicznie wygląda na paznokciach. Do pełnego krycia potrzebowałam nałożyć 3 cienkie warstwy, ale niespecjalnie mi to przeszkadza. 
13. Eveline 8w1 odżywka do paznokci. 
Trzeba mi czegoś mocnego i sprawdzonego. Wiem, że ta odżywka u mnie dawała radę, więc bez wahania po nią sięgnęłam. Moje paznokcie niestety są w słabej kondycji, ale jako, że nadchodzi wiosna, to powinno być niedługo nieco lepiej. A ja chcę im w tym nieco pomóc :) 
14. Sally Hansen Insta Dri Top Coat. 
Lakierów nawierzchniowych przyspieszających wysychanie miałam już naprawdę multum, ale tego legendarnego topa jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Jestem w fazie testów, ale na razie muszę mu przyznać, że jest niezły. Zobaczymy co będzie dalej, bo nie chciałabym zapeszyć! 


15. Isana suchy szampon do włosów. 
Tak z ciekawości wrzuciłam go do koszyka i już mogę powiedzieć, że jako tani brat może spokojnie konkurować z Batiste czy stojącym obok Syossem. No jak dla mnie bomba! 
16. Syoss suchy szampon do włosów. 
Wzięłam go w wypadku, gdyby jednak szampon Isana okazał się być przypadkiem beznadziejnym. A że oba są całkiem przyjemne, to mam zapas na jakieś pół roku :D 


17. L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych. 
18. L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka z naturalnymi olejami. 
Przy okazji wizyty w Biedronce złapałam po dwie saszetki tych maseczek tak z czystej ciekawości. A jak mnie zachwycą, to w sierpniu będę jeździć i szukać pełnowymiarowych opakowań ;) 


19. BeBeauty kremowy żel pod prysznic o zapachu malin i wanilii. 
Jestem w zapachowym raju kiedy biorę kąpiel z tym żelem. Słodki, mocno malinowy, mocno kremowy. Coś dla fanek słodkich, owocowych zapachów. Dodatkowym atutem jest wbudowana pompka, dzięki czemu można świetnie dozować ilość żelu. 
20. Luksja płyn do kąpieli czekoladowo-pomarańczowy. 
Kolejna bomba zapachowa. Słodki, ale nie przesłodzony, przełamany nutką pomarańczy. Ten zapach do złudzenia przypomina mi serię czekoladową od Joanny. Jeśli kojarzycie tą serię, to macie teraz małe porównanie :) 


21. La Rive In Edp.
Zaraz rzucą się na mnie przeciwniczki kupowania takich tanich podróbek/odpowiedników. Ale jestem tak zakochana w tym zapachu, że nie mogłam się oprzeć! Do tego promocyjna cena i zakup był tylko formalnością ;) Aha, jeśli ktoś jest ciekawy, to ten zapach jest odpowiednikiem Si Giorgio Armani.

A jako bonus Armin utrudniający mi nieco pracę nad zdjęciami ;)


21 komentarzy:

  1. peeling z Hean ciekawie wygląda :D ja uwielbiam tą pastę z Ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam, że wielu dziewczynom ta pasta się spodobała. Mam nadzieję, że i u mnie zda egzamin wzorowo :)

      Usuń
  2. Najchętniej przygarnelam bym kota :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobre zakupy. Chętnie przeczytam recenzję topa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas pewnie napiszę co sądzę o tym topie :)

      Usuń
  4. Mnie również kuszą nowości z Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic, tylko iść za głosem serca i skusić się na zakup :)

      Usuń
  5. Świetne rzeczy wybrałaś, ja również wybieram sie na takie zakupy :)
    Pozdrawiam serdecznie, czy mogłabyś kliknąć w lovelyshoes.net w TYM poście? :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, ile cudowności :) sama jestem bardzo ciekawa tego peelingu z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie w ruch poszła pasta Ziajowa, później zabiorę się za ten peeling :)

      Usuń
  7. La Rive mam, uwielbiam. Zapach cudowny! :)
    Tusz z Lovely miałam i polecam również

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pastę, tusz, jedwab i top - wszystkie dobrze się sprawdzają ;)
    Miałam też płyn luksji, kojarzy mi się z pomarańczowymi delicjami :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Pasta z Ziaji strasznie wysusza skórę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Spore zakupy, mi jakoś ten krem z Ziaji seria Manuka jakoś nie podszedł ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. O, fajnie, że jest odpowiednik Si :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mnie seria Ziaji Liście Manuka nie zrobiła najlepszego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. peeling od hean <3 jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wczoraj widziałam peeling Hean w Kauflandzie, skoro intensywnie pachnie, to chętnie go wypróbuję:) Jak zużyję korund ze Zrób Sobie Krem, to przetestuję peeling Sylveco. Moja skóra lubi kosmetyki tej marki:)

    OdpowiedzUsuń