21 listopada 2013

Rozświetlacz dla bladych twarzy - Vipera Art of Color nr 102.

Kiedy kilka dobrych tygodni temu moja koleżanka pytała mnie o rozświetlacz dla początkującej osoby bawiącej się makijażem nie wiedziałam co mogę polecić. Miał to być kosmetyk o rozsądnej cenie, dostępny najlepiej stacjonarnie i niezbyt mocno błyszczący, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Teraz już wiem co mogę polecić z czystym sercem.


Vipera wychodzi naprzeciw oczekiwaniom kobiet o delikatnej urodzie i jasnej karnacji. Mozaika z serii Art of color o numerze 102 to puder w kompakcie przeznaczony dla bladolicych.
Szukałam delikatnego rozświetlacza, na wyspie Vipery wypróbowałam wszystkie testery i udało mi się trafić na to, czego szukałam.


Puder znajduje się w lichym, plastikowym opakowaniu bez lusterka. Literki na wieczku szybko się ścierają. Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć jak puder wygląda po ponad miesiącu użytkowania.
Opakowanie dodatkowo zabezpieczone jest kartonikiem, a także dołączony jest puszek do pudru. Nie próbowałam go używać, więc się nie wypowiem na jego temat. Nawet gdybym chciała go wypróbować, to nie dam rady, bo zwyczajnie go gdzieś zgubiłam ;) Wolę puder nakładać na twarz pędzlem - tą metodę mam już opanowaną i nie obawiam się o placki na twarzy czy inne rewelacje.


Mozaika złożona jest z kilku różnych odcieni pudru o różnych wykończeniach. Można rozróżnić elementy bardziej opalizujące, ale także matowe. Można zauważyć odcienie brązu, beżu oraz te transparentne. Całość po nałożeniu na twarz nie daje żadnego zabarwienia, jednak widoczne jest rozświetlenie. Puder jest miękki i z łatwością poddaje się pędzlowi. Nieco może się kruszy i pyli, ale nie jest to zbyt spektakularne i można to przeżyć bez większego szwanku.

Ja nakładam ten puder w miejsca gdzie nakłada się tradycyjny rozświetlacz. Można go nakładać na cała twarz, ale mnie irytują migrujące po twarzy rozświetlające drobinki. Nie są one duże, ale po dotknięciu twarzy ręką, na ręce pozostaje ślad od pudru. Dlatego pozostaję przy opcji używania go jako rozświetlacza.

Nadaje się on idealnie na co dzień. Nie daje spektakularnego błysku, a naturalny, zdrowo wyglądający look. Ja na wieczorowe wyjścia wolę jednak większe rozświetlenie, więc sięgam po coś bardziej efektownego.
Polecam osobom, które zaczynają dopiero eksperymenty z makijażem, nie miały do tej pory żadnego pudru rozświetlajacego, ale także osobom bladolicym, bo świetnie się u nich sprawdzi.

Swoją mozaikę kupiłam stacjonarnie na wyspie Vipera za 20zł, ale widziałam je także w sklepie internetowym Vipery za 17,99zł.


8 komentarzy:

  1. ja szukam rozświetlacza ale chyba jakiegoś mocniejszego

    OdpowiedzUsuń
  2. nie stosuje produktów tego typu jak na razie

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentuje się ładnie, ja jednak myślę nad rozświetlaczem z Maca,chociaż cena jest okrutna

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam rozświetlacz essence z LE wild craft, trafiło mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepięknie wygląda w opakowaniu, trochę nawet jak bardzo delikatny bronzer:)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi sie przydalby mi sie taki rozświetlacz;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja obecnie szukam jakiegoś fajnego rozświetlacza.
    Piękny świecznik- można wiedzieć skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie mam pojęcia skąd jest świecznik, bo dostałam go w prezencie :)

      Usuń