6 czerwca 2013

Golden Rose Holiday nr 60 - asfalt :D

Tak, wpadłam. Po uszy.
Piaskowe lakiery zdenerwowały mnie swoim wejściem smoka na rynek. 
Myślałam sobie - o co tyle szumu? Lakiery jak lakiery...
Do momentu aż zakupiłam z ciekawości swój pierwszy egzemplarz. 
Golden Rose Holiday nr 60. 


Wakacyjna seria lakierów Golden Rose ma imitować cukrową posypkę. 
Jednak odcień, który posiadam trudno, żeby przypominał posypkę ;)
Mi kojarzy się z asfaltem. Choć też nie do końca, bo posiada srebrne brokatowe drobinki. 
Niemniej jednak na paznokciach wygląda ślicznie. 
Niestety muszę przyznać, że zdjęcia nawet w połowie nie oddają jego prawdziwego uroku. 


Jeśli chodzi o aspekty techniczne, to nie mogę się przyczepić:
- wygodny pędzelek
- łatwa, przyjemna aplikacja
- szybkie schnięcie
- trwałość około 3 dni na paznokaciach
- brak odprysków, jedynie ścierają się końcówki
- zmywanie trudniejsze niż w tradycyjnych lakierach, ale lepsze niż w brokatach :)
- niska cena - 12,90zł 


Ze swojej strony polecam, jeśli macie dostęp do kosmetyków Golden Rose.
Warto wypróbować na własnych paznokciach i przekonać się czy takie wykończenie będzie odpowiednie.
Jeśli będę mieć okazję, to chętnie sięgnę po jakiś lakier piaskowy w kolorze czerwonym.


29 komentarzy:

  1. jak dla mnie bombowo wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentuje się świetnie! Właśnie sobie o nim zamarzyłam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały asfalt:)! Bardzo oryginalnie wygląda. Ja właśnie mam na paznokciach piasek z Wibo, niebieskiii :D

    OdpowiedzUsuń
  4. o, jest i z Wibo? bardzo ładnie się prezentuje ten piasek na Twoich paznokciach, jak będę miała okazję, to wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  5. Te drobinki to wiesz, jak asfalt po deszczu ;)
    Niesamowicie podobają mi się niektóe kolory piasków z GR, w tym ten :)
    Na razie mam tylko jeden miętowy, kremowy z Barry M, ale mam nadzieje poszerzyć zbiór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no może być, że po deszczu :D akurat pasuje do pogody za oknem ;P

      Usuń
  6. no nie, Rodzynko, Ty też zapiaskowana?! :D
    ja się dzielnie trzymam, chociaż marzy mi się odcień 66, choćby dla spróbowania. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, od niedawna zapiaskowana i chcę więcej! ;P

      Usuń
  7. Chyba go sobie sprawię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo elegancko się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rewelacja, też na nie choruję, aczkolwiek jeszcze nie posiadam...ciężko je u mnie dostać;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba przyznać, że udała im się ta seria.. Sama mam 3 kolorki i jestem nimi zachwycona.. Super jakość w przystępnej cenie.. Golden Rose ostatnio bardzo u mnie punktuje.. widać, że się starają, kombinują, wprowadzają ciekawe nowości.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj też dodałam recenzje tego lakieru :)
    Mi przypomina on papier ścierny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda rewelacyjnie:) Muszę się w końcu wybrać do Karolinki i zaopatrzyć w kilka piasków, żeby móc wyrobić sobie zdanie na ich temat:)

    OdpowiedzUsuń
  13. koniecznie muszę kupić jakiś fakturkowy lakier

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale świetnie wygląda! Przyznam że na pierwszy rzut oka też skojarzył mi się z takim świeżym asfaltem :-) Ale efekt jest niesamowity! Chyba sama się skuszę :)

    Pozdrawiam
    Jodi


    OdpowiedzUsuń