12 października 2015

Jesienne dodatki w moim domu.

To, że nadeszła jesień odczuwam już od jakiegoś czasu. Począwszy od przeziębienia, skończywszy na zimnych stopach i dłoniach. Jednak jesień ma swój klimat. Cudowne, wszędobylskie wrzosy, spadające z drzew kasztany, długie wieczory przy ciepłej herbatce... No i można mieć pretekst do zmiany wystroju mieszkania, co mnie zawsze bardzo cieszy. Może nie szaleję z dekoracjami, ale jesienne elementy pojawiają się na moich stolikach, komodach czy regałach. 


Na powyższym obrazku możecie zaobserwować wyżyny mojej kreatywności połączonej z wygrzebywaniem posiadanych już w domu rzeczy. I tak na drewnianym tablecie (podstawce) ułożyłam słodkiego jeżyka, grzybka muchomorka oraz sztuczne dynie, szyszki i żołędzie. Efekt mnie zadowolił, więc dekoracja gości w mym salonie od dwóch tygodni i jeszcze mi się nie znudziła ;)


O ile nie przepadam za sztucznymi kwiatkami, tak u mnie nic żywego długo nie przeżywa. Więc mając do dyspozycji sporych rozmiarów wazon postanowiłam go wypełnić sztucznymi gałązkami w jesiennych kolorach. Z tego wytworu jestem może średnio zadowolona, ale lepsze to niż "goły" wazon na półce ;)


Świeczki to moja odwieczna miłość, a zarazem nałóg. Tutaj widzicie mój nowy nabytek w szklanym słoiczku, który dorwałam w niemieckim Rossmannie. W zeszłym roku miałam taką samą świecę o innym zapachu i byłam bardzo zadowolona, więc może i tym razem się uda.Poza tym uważam, że te słoiczki są niesamowicie urocze i zostawiam je sobie po wypaleniu świeczek. Można w nich trzymać później np.cukierki :)


Moja pierwsza świeca Yankee Candle o zapachu vanilla lime też znalazła swoje miejsce na półce. O ile woski znam już dobrze i uwielbiam, tak ze świecami nie miałam jeszcze styczności. I się przekonałam, że są fenomenalne. Czas palenia, intensywność zapachu - to wszystko jest jak najbardziej na plus. Na jesień - ideał!


I taki dodatek bardziej w klimacie Halloween. Ceramiczna dyńka do której można wkładać świece jest u mnie już od zeszłego roku. Natomiast wiaderko znalazłam przypadkiem w czeluściach mojej piwnicy i połączyłam z tą ozdobną kulką, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Myślę, że ten duet świetnie do siebie pasuje ;)

To by było na tyle. Nie lubię mieć "zagraconego" mieszkania, więc z niczym więcej kombinować nie będę. Ale chętnie poczytam o Waszych dekoracjach. Pochwalcie się koniecznie czym Wy ozdabiacie swoje domy, mieszkania, okna czy też drzwi na jesień.

11 października 2015

Foto mix | Co u mnie, jakie plany związane z blogiem?

Część z Was pewnie już o mnie zapomniała, część może choć raz zastanowiła się co tam się u mnie dzieje. Więc spieszę z krótkim info. O blogu nie zapomniałam, po prostu cierpię na deficyt czasu. Praca na dwa etaty, dom, obowiązki, koty - to wszystko zajmuje mój cały czas. Teraz jeszcze sobie wymyśliłam, że zacznę chodzić na siłownię. A oprócz tego zaczęły mi się małe kłopoty ze zdrowiem, a co za tym idzie tracenie czasu na bieganie od lekarza do lekarza. 
No i jak się możecie domyślić nie mam nawet czasu na robienie zdjęć, a co dopiero ich obróbkę czy pisanie postów. Ale mimo to nie zamierzam zamykać bloga. Sporadycznie bo sporadycznie, ale wpisy pojawiać się będą. Zwyczajnie pisanie tutaj sprawia mi wielką przyjemność i dlatego nie zamierzam z tego rezygnować. Jedyne z czego musiałam zrezygnować to czytanie Waszych blogów. Niestety totalnie wypadłam tutaj z obiegu i nie jestem na bieżąco co się tam u Was dzieje. Strasznie mi z tego powodu przykro, ale pewnych spraw nie da się przeskoczyć. 


Tak wyglądałam tydzień temu. Chyba moja osłabiona odporność sprawiła, że jakiś wirus się do mnie dobiera. Dlatego kiedy tylko mam czas na wylegiwanie się, to spędzam go w łóżku, z kotami i gorącą herbatką z syropem malinowym. Mam nadzieję, że uda mi się wygrać tą walkę. Trzymajcie za mnie kciuki! 


Ktoś tęsknił za moimi mordkami? Oboje mają się dobrze, żyją jak pączusie i ciągle im mało czułości. Jeśli ktoś ma ochotę wpaść do mnie i dopieścić te futrzaki, to serdecznie zapraszam :) 


Jako, że już oficjalnie powitaliśmy jesień, to i u mnie w mieszkaniu robi się nieco bardziej jesiennie. Kilka dodatków, kilka świeczek i od razu robi się nieco bardziej przytulnie. A jak tam u Was? Zmieniacie wystrój co sezon, czy nie przywiązujecie do tego większej uwagi? Jeśli macie ochotę, to przygotuję wpis z moimi ozdobami jesiennymi :)


Tutaj jeszcze małe wspomnienie z sierpnia, kiedy to w moim mieście odbywał się międzynarodowy zlot statków żaglowych. Czy jak to się tam nazywa ;)
Impreza była naprawdę udana, masa ludzi się tu przewinęła (ponad milion odwiedzających), sporo atrakcji, stoiska z pysznościami... Cóż, za 5 lat kolejna edycja.
Zawitały także dwa polskie statki - Pogoria Gdynia oraz Dar Młodzieży :) Niestety nie było mi dane ich zwiedzić "od środka" :/


Nadal trzyma mnie faza na tworzenie ciekawych rzeczy metodą decoupage. Ten wazonik zrobiłam jako prezent dla mojej znajomej. Ale przyznam, że chętnie bym go zatrzymała dla siebie ;)

Jak widzicie, niezbyt dużo się u mnie dzieje ciekawych rzeczy. Poza pracą mam niewiele czasu, a kiedy go już mam, to zazwyczaj gram w moją ulubioną grę - The Sims 4. Podobno to gra dobra dla osób, które nie mają swojego życia...może coś w tym jest? :D